Foto: CCC-Liv

Mistrzyni Polski w kolarstwie szosowym jest mocno zmotywowana przed startem o medale w Wysowej-Zdroju.

Marta Lach do walki o medale Górskich Szosowych Mistrzostw Polski nie wystartuje w koszulce mistrzyni Polski. Zapytana dlaczego, odpowiedziała:

No niestety nie udało się na czas przetransportować tej koszulki dla mnie. Hiszpańska firma Etxeondo ma ją dostarczyć do mnie na dniach. Jednak sama świadomość bycia mistrzynią Polski dodaje skrzydeł przed startem. Jest to niesamowite uczucie, które może pociągnąć za sobą kolejne sukcesy.

Już podczas mistrzostw Europy widać było, że zdobycie złota na mistrzostwach Polski wyzwala nowe siły w zawodniczce CCC-Liv:

W Plouay dałam z siebie wszystko. Byłam podporządkowana w 101 % w jazdę dla Kasi Niewiadomej. Zaprocentował to brązowym medalem dla reprezentacji Polski. To było coś wyjątkowego i warte zapamiętania. Super się czułam, trasa była pode mnie. Po rywalizacji okazało się, że pobiłam wiele swoich rekordów na Training Peaks.

Marta opowiedziała kilka szczegółów z walki na mistrzostwach Europy:

W odjeździe na początku było nas cztery, kiedy pod górę mocno pojechała Anna van der Breggen. Sytuacja szybko się zmieniała kiedy dojeżdżały do nas kolejne zawodniczki. Później już pracowałam pod wynik dla Kasi.

Zapytana o cel na wyścig o Górskie szosowe mistrzostwo Polski odpowiedziała z uśmiechem:

Cel jest oczywiście jeden, zwycięstwo! 

Rozmawiał Bartek Kozyra.