O tym, jak wiele dla francuskich kibiców znaczy Julian Alaphlippe dowiedzieliśmy się podczas tegorocznego Tour de France. Kolarz Deceuninck – Quick Step zapowiada jednak, że w tym roku nie będzie tak zaciekle walczył o wysokie miejsce w generalce.
Ubiegłoroczna Grande Boucle była w wykonaniu Alaphilippe’a więcej niż znakomita. Francuz przez prawie cały wyścig jechał w żółtej koszulce lidera klasyfikacji generalnej, dzielnie walcząc z najlepszymi o jej utrzymanie. Ostatecznie dopiero na 19. etapie maillot jaune odebrał mu Egan Bernal, a sam podopieczny Patricka Lefevere zakończył ściganie na 4. miejscu. Według samego zawodnika, w tym roku nie powinniśmy się po nim spodziewać aż tak niesamowitej jazdy.
Nie jestem stworzony do tego, by walczyć o zwycięstwo w generalce całego Tour de France. W ubiegłym roku, mimo że byłem blisko, nie był to mój cel. Ostatecznie i tak nie dałem rady. Biorąc pod uwagę moją formę i skład naszego zespołu, w tym roku także się na tym nie skupiam. Myślę, że to naturalna decyzja.
Oczywiście ubiegłoroczny wyścig był dla mnie wyjątkowy. Naprawdę nie wierzyłem, że stać mnie na taką jazdę. Oczywiście teraz zaczyna się nowe rozdanie. Na starcie zawsze staję zmotywowany, a Tour daje mi dodatkową dawkę mocy. Mimo to nie jestem sfrustrowany, że zespół zdecydował odpuścić walkę o generalkę. Jako Deceuninck – Quick Step, od zawsze staramy się wygrać jak najwięcej etapów i tak też będzie w tym roku. Zapewniam jednak, że będę agresywny jak zawsze
– powiedział Alaphilippe w rozmowie z cyclingnews.com.
Mimo zapewnień o odpuszczeniu żółtej koszulki, możemy spodziewać się, że Francuz będzie jej blisko już drugiego dnia rywalizacji. Dodatkowo warto zauważyć, że wiele trudnych etapów może odpowiadać jego wybuchowej charakterystyce.







