fot. Groupama-FDJ

Bez wątpienia David Gaudu to jeden z najciekawszych zawodników młodego pokolenia w obecnym peletonie. Niestety Francuz wciąż nie jest pewien, czy będzie w stanie pojawić się na starcie Tour de France w optymalnej formie.

Kiedy tylko przypomnimy sobie zeszłoroczny wyścig Tour de France, od razu na myśl przyjdzie nam David Gaudu wykonujący tytaniczną pracę na rzecz Thibaut Pinot. Młody góral dał się poznać z bardzo dobrej strony choćby podczas etapu zakończonego na Col du Tourmalet, gdzie bardzo skutecznie porwał stawkę najsilniejszych kolarzy w wyścigu. Niestety wiele wskazuje na to, że w tym roku kolarz Groupama – FDJ nie będzie w stanie wejść na swoje najwyższe obroty.

Ostatnie tygodnie nie były najłatwiejsze dla niespełna 24-letniego zawodnika. Musiał on bowiem zmierzyć się z bardzo nieprzyjemną chorobą jelitową, która wyłączyła go z treningów na około 10 dni, przez co przyszło mu przegapić start w Criterium du Dauphine. Jego ostatnim przygotowaniem przed Wielką Pętlą został więc wyścig Tour du Limousin, który kompletnie nie idzie po jego myśli.

David jest naprawdę sfrustrowany, bo mimo szczerych chęci nie jest w stanie walczyć, ponosi straty. Jego udział w Tour du Limousin ma jednak przede wszystkim dać jego nogom trochę tempa wyścigowego, które pozwoli mu wejść na wyższy poziom. Nie spodziewamy się, że będzie w dobrej dyspozycji w Nicei. Jest potrzebny głównie na trzeci tydzień rywalizacji. Nie dziwi mnie fakt, że po 10 dniach rozbratu z rowerem, jest obecnie w nieco gorszej formie

– powiedział dyrektor sportowy Franck Pineau.

Przypomnijmy, że tegoroczny Tour de France ma bardzo specyficzny układ trasy. Już w pierwszym tygodniu faworyci będą bowiem musieli mocno się pilnować, gdyż zaplanowano aż 5 trudnych, pagórkowatych i górzystych etapów. Najtrudniejsze odcinki przyjdą jednak na przełomie 2 i 3 tygodnia, kiedy to mety będą usytuowane na podjazdach pod Grand Colombier i Col de la Loze.