fot. Jumbo-Visma

Po dwóch etapach wyścig należy Critérium du Dauphiné należy do drużyny Jumbo-Visma, choć Team INEOS bardzo starał się, by odwrócić sytuację. Primož Roglič zdobył dla swojej ekipy drugie zwycięstwo etapowe z rzędu i przejął koszulkę lidera od swojego kolegi Wouta Van Aerta. 

W tegorocznej edycji wyścigu Dauphiné nie ma łatwych etapów, a druga odsłona rywalizacja kończyła się na premii górskiej kategorii specjalnej Col de Porte. Na wymagającym, prawie dwudziestokilometrowym podjeździe najlepszy okazał się znajdujący się w kolarskim gazie Primož Roglič, dla którego jest to piąte zwycięstwo w sezonie.

– To świetny rezultat dla naszej drużyny. Po raz kolejny pokazaliśmy, że jesteśmy odpowiednio przygotowani. Cała ekipa wykonała świetną pracę, a ja jestem szczęśliwy, że ponownie jestem na szczycie. Wiedzieliśmy, jak trudny jest ostatni podjazd, dlatego przejęliśmy kontrolę nad etapem od samego początku. Moi koledzy są bardzo mocni i perfekcyjnie dziś to wszystko rozegrali. Jestem bardzo szczęśliwy, że byłem w stanie to wszystko wykończyć. Egan Bernal jest zwycięzcą Tour de France, więc jest najsilniejszy albo jednym z najsilniejszych. Jednak każdy jest tutaj dobrze przygotowany i koniec końców chce być najszybszy. To jest dziwny sezon. Cieszę się z każdego wyścigu i jak narazie jestem usatysfakcjonowany tym, jak to wszystko się dla mnie układa

– skomentował swój sukces Słoweniec.

Kluczowym pomocnikiem dla Rogliča okazał się podczas drugiego etapu Sepp Kuss, który towarzyszył swojemu liderowi do ostatniego kilometra wyścigu. Tom Dumoulin miał defekt u podnóża podjazdu, a Steven Kruijswijk stracił do swojego kolegi nieco ponad minutę. Oto, jak Amerykanin podsumował swój znakomity występ.

– Czułem się bardzo dobrze. Drużyna Ineos narzuciła bardzo wysokie tempo od początku podjazdu, więc chodziło tylko o to, aby utrzymać swój rytm i próbować trzymać koło. Kiedy Ineos skończyła swoją pracę, zwiększyłem prędkość, ponieważ wiedziałem, że Primož może to wykończyć. Rzeczywiście to zrobił, i to w jakim stylu! Po raz kolejny udowodniliśmy, że potrafimy współpracować jako drużyna i że jesteśmy bardzo pewni siebie. Nie mogę doczekać się kolejnych etapów

– powiedział Sepp Kuss.

Po dwóch etapach Roglič ma osiem sekund przewagi nad drugim Thibaut Pinot (Groupama-FDJ). Ta niewielka różnica daje nadzieję na pasjonujące ściganie w kolejnych dniach.

Pełne sprawozdanie z drugiego etapu wyścigu Dauphiné można przeczytać > TUTAJ.