Fot. Marek Bala

Zeszłotygodniowy wyścig Tour de l’Ain z pewnością zapadnie lokalnym kibicom w pamięć. Wyścig 2.1 miał bowiem zdecydowanie najmocniejszą obsadę w historii. Wśród liderów był m.in. Bauke Mollema, który mógł przyglądać się rywalizacji ekip Ineos i Jumbo – Visma.

Tegoroczny Tour de l’Ain na pewno na długo zapadnie fanom kolarstwa w pamięć. Pierwszy pojedynek ekip Ineos i Jumbo – Visma dość wyraźnie wygrała holenderska ekipa. Nieco za najmocniejszymi teamami jechał Bauke Mollema, który bacznie przyglądał się rywalizacji gwiazd. Według niego, Chris Froome nie wróci już do najlepszej dyspozycji i nie będzie więcej faworytem do wygrania Tour de France.

Nigdy więcej nie postawiłbym na Chrisa Froome’a. Nie jest on już na poziomie, który pozwala na wygranie Wielkiej Pętli i myślę, że na niego nie wróci. Sam przez wiele kilometrów byłem w stanie utrzymywać koło najlepszych górali i to w upale. Mam więc swoje informacje. Co dla mnie najważniejsze, forma jest naprawdę wysoka i stać mnie na wiele. Chris z kolei jest zdecydowanie słabszy niż był kiedyś

– powiedział Mollema.

Podczas zbliżającej się Wielkiej Pętli, Holender z pewnością będzie jednym z liderów ekipy Trek – Segafredo. Niewykluczone jednak, że jego zadaniem będzie pomoc Richiemu Porte, który w ostatnim wyścigu wydawał się być w bardzo przyzwoitej dyspozycji.