fot. Marek Bala / naszosie.pl

Richard Carapaz (Team INEOS) wygrał finisz na wymęczenie podczas trzeciego etapu wyścigu Tour de Pologne z Wadowic do Bielska-Białej. Ekwadorczyk został także nowym liderem klasyfikacji generalnej. 

Zwyciężając w Bielsku-Białej Carapaz dał wyraźny sygnał, że ma ochotę na generalne zwycięstwo w naszym narodowym tourze.

– To był bardzo ważny etap w kontekście zwycięstwa w klasyfikacji generalnej. Teraz dla naszej drużyny będzie ważne to, aby utrzymać pozycję lidera i kontrolować cały wyścig

– mówi Carapaz, nakreślając tym samym swoje cele na 77. edycję Tour de Pologne.

Ekipa Ineos spokojnie zaczęła etap, aby zaoszczędzić siły, a w końcówce wypracować Carapazowi jak najlepszą pozycję. Zwycięzca Giro d’Italia z poprzedniego roku doskonale wiedział, jaką strategię obrać na finisz w Bielsku-Białej, ponieważ ścigał się w Tour de Pologne dwa lata temu. Ponadto mógł korzystać z wiedzy Michała Kwiatkowskiego, który wygrał tutaj w tej samej edycji, w której startował Carapaz.

– Jechałem w tym wyścigu dwa lata temu, więc dobrze znałem tę końcówkę. Wiedziałem, że ten finisz jest bardzo siłowy i wiedziałem, jak się tutaj zachować

– przyznał Carapaz.

Carapaz ma teraz 4 sekundy przewagi w klasyfikacji generalnej nad Diego Ulissim (UAE Team Emirates). Zapytany, czy jest to wystarczający zapas, odpowiedział następująco:

– Oczywiście, nie wygraliśmy jeszcze tego wyścigu, ale musimy zrobić wszystko, aby dowieźć tę przewagę do mety. Fakt, że mamy koszulkę lidera dodaje nam pewności siebie przed jutrzejszym etapem, ponieważ wiemy, że jesteśmy w dobrej formie.

Tour de Pologne jest dla Richard Carapaza etapem przygotowań do Giro d’Italia, w którym chce obronić tytuł. Dzisiejsze zwycięstwo dowodzi jego wszechstronności – rzadko bowiem kolarz o charakterystyce górala finiszuje w stylu specjalisty od wyścigów jednodniowych, bo na taką miarę był skrojony trzeci etap Wyścigu Dookoła Polski.

Warto również podkreślić, że jest to pierwsze zwycięstwo Carapaza w barwach drużyny INEOS, do której przeszedł w atmosferze kontrowersji dotyczącej sposobu rozstania z Movistarem. Natomiast w całej profesjonalnej karierze jest to dziewiąty raz, kiedy 27-latek staje na najwyższym stopniu podium.

Z Bielska-Białej Marta Wiśniewska