fot. PETRONAS Le Tour de Langkawi 2020

Pandemia koronawirusa powoduje dużo problemów w podróżowaniu. Z Kostaryki nie może wyjechać Kevin Rivera, który na pewno nie stanie na starcie Sibiu Cycling Tour.

22-letni kolarz bardzo dobrze rozpoczął sezon. Najpierw zajął 3. miejsce w klasyfikacji Vuelta a Tachira, wygrywając dwa etapy. Potem sięgnął po zwycięstwo etapowe na Petronas Le Tour de Langkawi. W związku z przerwą w ściganiu musiał wrócić do Kostaryki, gdzie intensywnie trenuje do powrotu na wyścigi.

Niestety, restrykcje obowiązujące w Kostaryce powodują, że Kevin Rivera jak na razie nie będzie mógł pojechać na wyścigi. Kolarz Androni Giocattoli – Sidermec celował w obronę tytułu na Sibiu Cycling Tour, ale teraz nawet nie pojawi się w Rumunii. Kolarz, który kilka miesięcy temu mówił o tym, że może trafić do World Touru – Bora-hansgrohe czy Bahrain-McLaren – może opuścić nawet październikowe Giro d’Italia.

20 lutego wróciłem do domu z Włoch. Kontynuowałem treningi i przygotowywałem się do powrotu. Pierwszym celem był wyścig w Rumunii, który wygrałem rok temu, ale nie mogę w nim wystartować. Brak możliwości opuszczenia kraju jest dużym problemem, bo zespół mnie potrzebuje. Ten rok jest dla mnie ważny. Jeśli nie będę się ścigać, to mogę mieć problemy z podpisaniem kontraktu na przyszły sezon. To dla mnie bardzo stresujące

– przyznał Kevin Rivera dla CRhoy.