fot. Voster ATS Team

Na Sibiu Cycling Tour Piotr Brożyna osiągnął jeden z najlepszych wyników w karierze. Kolarz Voster ATS Team zajął 5. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Na prologu Piotr Brożyna zajął 35. miejsce, ale jego strata wynosiła niecałe pół minuty. Sytuacja polskiego kolarza zmieniła się po królewskim, pierwszym etapie. Zawodnik Voster ATS Team pojechał bardzo dobrze i zajął 6. miejsce. Na tę samą pozycję awansował w klasyfikacji generalnej.

Kolejne zmiany w czołówce zaszły ostatniego dnia, podczas górskiej jazdy na czas. Brożyna uzyskał 5. czas i awansował o jedną pozycję w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając Lucę Wackermanna. Polak uplasował się tylko za Gregorem Muhlbergerem, Patrickiem Konradem (obaj Bora-hansgrohe), Matteo Badilattim (Israel Start-Up Nation) i Remy’m Rochasem (Nippo Delko One Provence).

Podjazd, na którym rozgrywana była czasówka znałem z ubiegłorocznego wyścigu. Wiedziałem jak pojechać, gdzie można nadrobić. Dałem z siebie wszystko, żeby wykręcić jak najlepszy rezultat. Startując do czasówki miałem minutę starty do TOP5. Udało mi się odrobić i wskoczyć na piąte miejsce. Bardzo mnie to cieszyło – tym bardziej, że po przerwie nie wiedziałem do końca jaka będzie dyspozycja, jak będę się czuł. Na szczęście wszystko zagrało

– powiedział Piotr Brożyna dla Voster ATS Team.

Na płaskim etapie 3b dookoła Sibiu nie spodziewano się większych zmian w klasyfikacji łącznej. Najlepszy z kolarzy Voster ATS Team Patryk Stosz finiszował na 7. miejscu. Piotr Brożyna pilnował swojej pozycji w generalce, kończąc etap na 21. pozycji bez straty czasowej.

Po południu mieliśmy ostatni, w miarę płaski etap. Na początku padał deszcz, generalnie było mokro, ale tempo było cały czas wysokie. Moi koledzy z ekipy świetnie się spisali, przeciągali mnie do przodu, a w końcówce Patryk Stosz zafiniszował jako siódmy

– przyznał.

W wypowiedzi dla Voster ATS Team Brożyna podsumował Sibiu Cycling Tour, w którym zajął 5. miejsce. Po Pucharze MON, gdzie był 83., był to jego drugi start w barwach nowej ekipy. To także jeden z największych sukcesów w karierze 25-letniego kolarza.

To było bardzo dobre ściganie, w mocnej obsadzie. Na starcie mieliśmy dwie drużyny WorldTeam, kilka ekip drugiej dywizji. Patrząc na klasyfikację generalną, wszyscy czterej zawodnicy przede mną byli z zespołów jeżdżących szczebel lub dwa wyżej. To pokazuje, że nasza drużyna nie odbiega poziomem sportowym od zespołów drugiej dywizji i jestem z tego bardzo dumny. Oczywiście ekipy ProTeam to już wyższa liga – jeżdżą inne wyścigi, mają inne budżety. Ale te „dwójki” faktycznie są w naszym zasięgu

– powiedział polski kolarz.

Piotr Brożyna w wypowiedzi zdradził także kolejne plany startowe.

Mamy tylko chwilę, żeby się pocieszyć tym wynikiem, bo w poniedziałek o świcie ruszamy do Bułgarii. Czeka nas 9 godzin podróży i start w kolejnej etapówce – Tour of Bulgaria

– dodał.

Wyścig dookoła Bułgarii rozpocznie się w środę i będzie trwać przez 4 dni. Będzie to impreza kategorii 2.2., czyli niższej od Sibiu Cycling Tour, gdzie Piotr Brożyna uplasował się w czołowej piątce.