Wielkimi krokami zbliża się wznowienie cyklu UCI World Tour, które będzie miało miejsce 1 sierpnia na Strade Bianche. Sytuacja związana z pandemią koronawirusa nie jest jeszcze w pełni bezpieczna, szczególnie w przypadku wyścigów w Kanadzie, gdzie w grę wchodzi długa podróż.

W nowym kalendarzu kanadyjskie klasyki znalazły się w połowie września. Grand Prix Quebec ma zostać rozegrane 11 września, a Grand Prix Montreal dwa dni później. Wyścigi te będą kolidować z ważnymi europejskimi imprezami – Tour de France i Tirreno – Adriatico. Z tego powodu, a także ze względu na koronawirusa niektóre zespoły nie chcą wystartować w Kanadzie.

Organizatorzy nie są pewni, czy uda się rozegrać wrześniowe wyścigi. Wpływ mogą mieć zasady sanitarne. Na ten moment do 31 sierpnia przy wyjeździe do Kanady konieczna jest 14-dniowa kwarantanna. Do tego samego dnia w Quebecu obowiązuje zakaz organizacji wydarzeń. Możliwe, że zasady te zostaną przedłużone, co uniemożliwi rozegranie kanadyjskich klasyków.

Organizatorzy Grand Prix Quebec i Grand Prix Montreal wydali komunikat na temat obecnej sytuacji i możliwych problemów w rozegraniu swoich wydarzeń. Dodatkowo poinformowali, że w przypadku rozegrania zmagań są gotowi utworzyć specjalne hotele dla kolarzy i personelu oraz zorganizować lot czarterowy z Europy. Podana została także data podjęcia oficjalnej decyzji.

Jako odpowiedzialny organizator podejmiemy naszą decyzję, mając na uwadze bezpieczeństwo i wszystkie zasady sanitarne. Informujemy wszystkie podmioty zaangażowane w kolarstwo, naszych partnerów i opinię publiczną o tym, że oficjalną decyzję podejmiemy do 31 lipca

– napisali organizatorzy Grand Prix Quebec i Grand Prix Montreal.