Fot. Volta a La Comunitat Valenciana

Portal Sporza dotarł do informacji na temat aktualnego planu startowego Alejandro Valverde. Okazuje się, że w kalendarzu Hiszpana może zabraknąć Strzały Walońskiej.

Valverde jest legendą wyścigu Strzała Walońska. Hiszpan pięciokrotnie był najlepszy na szczycie Mur de Huy, co jest rekordem tego wyścigu klasycznego. Najpierw triumfował w 2006 roku, a następnie cztery razy z rzędu w latach 2014-2017. W 2018 roku kolarza Movistaru pokonał Julian Alaphilippe. W ubiegłorocznej edycji Alejandro Valverde zajął dopiero 11. miejsce.

Ten sezon jest wyjątkowy i zaplanowanie jego drugiej, intensywnej części jest dużym wyzwaniem. 40-letni kolarz z Murcji według informacji przekazywanych przez Movistar Team portalowi Sporza, dokonał hierarchizacji celów. Bardzo ważne miejsce zajmują mistrzostwa świata. Hiszpan zdobył złoty medal w 2018 roku w Innsbrucku. Rok później w Yorkshire wycofał się z wyścigu w jego wczesnej fazie i teraz na odpowiadającej jego charakterystyce trasie w Aigle – Martigny ma duże szanse na odzyskanie tytułu.

Kosztem walki o mistrzostwo świata Alejandro Valverde ma zrezygnować ze startu w Strzale Walońskiej. Belgijski klasyk ma zostać rozegrany 30 września, czyli zaledwie trzy dni po światowym czempionacie. Wcześniej Hiszpana zobaczymy jeszcze na trasie Vuelta a Burgos, Criterium du Dauphine, mistrzostw kraju oraz Tour de France.

Valverde planuje także start w drugim wielkim tourze, którym będzie Vuelta a Espana. W kalendarzu Hiszpana znalazł się także wyścig Liege – Bastogne – Liege, który odbędzie się tydzień po mistrzostwach świata. Na ten moment pod znakiem zapytania stoi udział kolarza Movistaru w Amstel Gold Race i Gent – Wevelgem.