Foto: Clàssica Comunitat Valenciana 1969

Zwycięstwo Paula Seixasa (Decathlon CMA CGM Team) podczas tegorocznej Strzały Walońskiej to jedno, ale na trasie nie brakowało również kraks. W jednej z nich uczestniczył Marc Hirschi (Tudor Pro Cycling Team), który na skutek tego zdarzenia złamał obojczyk.

Reprezentant Szwajcarii nie może zaliczyć środowego występu do udanych. Co prawda nie wiadomo na której pozycji ukończyłby zmagania, ale Marc uczestniczył w jednej z kraks i niestety złamał obojczyk. Brak ukończonej Strzały Walońskiej to jedno, ale ten uraz spowoduje, iż Hirschi nie pojawi się również na starcie Liège – Bastogne – Liège oraz Giro d’Italia. Szwajcar będzie musiał teraz pomyśleć nad swoim nowym programem startów, choć kluczowe jest to, kiedy dojdzie do pełnej dyspozycji.

Ciężki dzień dla zespołu podczas ardeńskiego klasyku. Wypadek i kontuzja dotknęły zespół, szczęście nie było po naszej stronie. Po wypadku Marc Hirschi ma złamany obojczyk. Trzymamy się razem

– poinformowała jego ekipa w mediach społecznościowych.

Dla Hirschiego to z pewnością bardzo przykre doświadczenie. Przypomnijmy, że Szwajcar triumfował na trasie Strzały Walońskiej w 2020 roku, kiedy to za jego plecami finiszowali Benoît Cosnefroy oraz Michael Woods. Niestety w tym roku nie było mu dane ukończyć tego wyścigu, ale zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Marc ma przecież dopiero 27 lat.

Poprzedni artykułCesare Benedetti: „Tęsknię może nie tyle za rowerem, a za byciem zawodowcem”
Następny artykułMedia: INEOS Grenadiers z nowym sponsorem przed Giro d’Italia
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze