Foto: AURÉLIEN REGNOULT - DIRECTVELO

Czwarty rok z rzędu kolarz Groupama – FDJ nie daje szans rywalom w mistrzostwach Szwajcarii w czasówce.

Wczoraj po raz kolejny Küng nie pozostawił złudzeń i drugiego Dilliera pokonał o prawie minutę. Brązowy medal wywalczył Stefan Bissegger.

Bardzo się cieszę, że kolejny rok będę mógł nosić na plecach koszulkę mistrza kraju. Miałem swój plan, który udało mi się zrealizować w 100 %. Jednak najważniejsze jest to, że mogłem wrócić do ścigania

– powiedział po wywalczeniu złotego medalu Stefan Küng.

Szwajcar ma w swoim kalendarzu na ten rok między innymi Tour de France, Flandrię i Paryż-Roubaix.

Tym razem mistrzostwa kraju nie odbywały się tuż przed Wielką Pętlą i była to dziwna sytuacja. Wróciłem właśnie z obozu wysokogórskiego i do końca nie byłem pewny swojej dyspozycji. Na szczęście okazałem się najszybszym kolarzem w stawce

– dodał kolarz Groupama – FDJ.