fot. Team Ineos

Chcemy wygrać Tour de France i tak, jeśli Chris Froome będzie najlepszy, to zwycięży – powiedział holenderskim mediom dyrektor sportowy w drużynie Ineos Servais Knaven, według którego odejście Brytyjczyka nie powoduje żadnych wewnętrznych problemów. 

Wiadomość mijającego tygodnia, jaką niewątpliwie jest to, że po tym sezonie zakończy się dziesięcioletnia przygoda Chrisa Froome z drużyną Sky/Ineos, skomentował jeden z dyrektorów sportowych i jednocześnie były kolarz, zwycięzca Paryż-Roubaix z 2001 roku Holender Servais Knaven.

– Podczas wyścigu Tour de France z pewnością pojawią się pytania, czy odejście Froome’a wpłynie na status w ekipie, ale nie ma powodu, dla którego jego pozycja miałaby się zmienić. Chcemy jako zespół wygrać Tour de France i tak, jeśli Chris Froome będzie najlepszy, to zwycięży. Bardzo ważne jest to, aby nie było żadnych niejasności. Poznaliśmy odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczącego jego odejścia i możemy w pełni skoncentrować się na przygotowaniach do wyścigu oraz na samej Wielkiej Pętli

– powiedział holenderskiemu portalowi NU.nl Servais Knaven.

Froome w trakcie dziesięcioletniego pobytu w drużynie Sky, teraz znanej pod nazwą Ineos, odniósł siedem zwycięstw w wielkich tourach. Jak sam przyznał w oficjalnym oświadczeniu drużyny informującym o jego odejściu, była to “fenomenalna dekada”. Według Knavena motywem do zmiany barw nie były dla niego wewnętrzne konflikty spowodowane walką o pozycję lidera w Tour de France z Kolumbijczykiem Eganem Bernalem i Walijczykiem Geraintem Thomasem.

– Nigdy nie było u nas żadnych wewnętrznych konfliktów, pomimo że takie plotki nieustannie były obecne

– podtrzymuje Knaven.

Największym celem, a może nawet obsesją Froome’a stała się chęć odniesienia piątego triumfu w Wielkiej Pętli, dzięki czemu dołączyłby do elitarnego grona kolarzy, którym udało się tego dokonać. Do tej pory ta sztuka udała się tylko Jacquesowi Anquetilowi, Eddy’emu Merckxowi, Bernardowi Hinault oraz Miguelowi Induráinowi.

Jak twierdzi Servais Knaven, pomimo że od przyszłego roku Froome będzie kolarzem Israel Start-Up Nation, nie wpłynie to na zmianę jego roli w drużynie.

– Odejście Froome’a nie zmienia jego roli w Tour de France. Nie widzę również żadnego powodu, dla którego miałoby się tak stać. Rzeczywiście, odejdzie od nas wraz z końcem tego roku, ale nie czyni to żadnej różnicy. Chris jest fantastycznym kolarzem i wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni, że mogliśmy z nim pracować. Przez te dziesięć lat przeżyliśmy wspólnie wiele rzeczy

– zakończył dyrektor sportowy Team Ineos.

Przypomnijmy, że Chris Froome musiał na nowo budować dyspozycję fizyczną po bardzo poważnym wypadku, jakiego doznał podczas rekonesansu trasy etapu jazdy indywidualnej na czas ubiegłorocznego wyścigu Dauphiné. W tym sezonie zdążył wystartować jedynie w wyścigu UAE Tour, gdzie nie był w stanie utrzymać tempa peletonu na podjazdach. Jego forma pozostaje niewiadomą, ale jedno jest pewne: Brytyjczyk podczas rehabilitacji i treningów zrobił wszystko, co mógł, aby móc powiesić sobie w domu piątą maillot jaune.