Fot. Marek Bala / naszosie.pl

Dyrektor wyścigu Tour de France Christian Prudhomme w wywiadzie udzielonym agencji AFP opowiedział o swoich oczekiwaniach wobec tegorocznej, wyjątkowej edycji Tour de France, którą z powodu pandemii koronawirusa zaplanowano na 29 sierpnia – 20 września. 

Prudhomme uważa, że to będzie osobliwa edycja wyścigu, w której wiatr może odegrać kluczową rolę. Spodziewa się również, że możliwy będzie udział kibiców, ale w mniejszym wymiarze.

– To będzie wyjątkowy Tour, ponieważ nigdy wcześniej nie odbywał się tak późno. Czeka nas wiele niewiadomych związanych z dyspozycją zawodników, ponieważ przygotowania są w tym roku inne niż zwykle. Ponadto, jeśli idzie o warunki atmosferyczne, będzie mniej gorąco, ale bardziej wietrznie. Przy drogach stanie mniej kibiców, ale jednocześnie nie zabraknie atmosfery świętowania, chociaż oczywiście przy respektowaniu zasad reżimu sanitarnego

– powiedział Prudhomme.

Dyrektor wyścigu Tour de France przyznał, że jest w stałym kontakcie z francuskimi władzami, aby analizować obecną sytuację i wiedzieć, jakie środki bezpieczeństwa trzeba będzie wprowadzić podczas wyścigu.

– Od samego początku jesteśmy w kontakcie z władzami publicznymi i sportowymi. Wzywałem o jedność w środowisku kolarskim i do tego, aby słuchać tego, co odpowiednie służby mają do powiedzenia. Mniej tych rozmów było w marcu i kwietniu, ponieważ z uwagi na panującą wówczas sytuację byłoby niestosowne rozmawiać o sporcie. Sytuacja zmienia się z dnia na dzień. O tym, jakiego typu restrykcje wprowadzimy podczas wyścigu zdecydujemy pod koniec sierpnia. Karwana wyścigu będzie liczyła około stu pojazdów, tj. 60 proc. mniej niż w poprzednich latach. Kryzys ekonomiczny dotknął wiele sektorów gospodarki

– wyjaśnia Christian Prudhomme.

Pomimo że szczegóły zostaną ustalone tuż przed Grand Départ, to już teraz wiadomo, że kilku rzeczy nie będzie można robić na pewno.

– Oczywiście podczas dekoracji na podium nie będzie ani uściśnięć dłoni, ani całusów. Publiczności polecamy z kolei, aby w tym roku nie brali autografów. Kibice będą mogli przyjechać na Tour, ale odbędzie się znacząca selekcja. Pierwszeństwo będą mieli ci, którzy dotrą na wyścig pieszo, rowerem lub transportem ze specjalnymi uprawnieniami. Jednak powtórzę raz jeszcze: sytuacja nieustannie ewoluuje, dlatego nie wiadomo, co będzie za prawie dwa miesiące

– zakończył Prudhomme.

Francuz dodał również, że podczas wyścigu Criterium du Dauphiné (12-16 sierpnia) także będą wprowadzone wszystkie środki ostrożności tak, aby możliwe było zorganizowanie święta kolarstwa, jakim jest Tour de France oraz zapobiegnięcie rozprzestrzenia się koronawirusa.