fot. ©Deceuninck – Quick-Step Cycling Team/ Sigfrid Eggers

Po tym sezonie wygasają kontrakty wielu kolarzy. Wśród nich jest Yves Lampaert, który czeka na to, aby wrócić do ścigania i powalczyć o nową umowę.

W 2020 roku kolarz Deceuninck-Quick Step wystartował w trzech wyścigach etapowych (Volta a la Comunitat Valenciana, Volta ao Algarve i Paryż-Nicea) oraz w Omloop Het Nieuwsblad i Kuurne-Bruksela-Kuurne. W pierwszym z belgijskich klasyków zajął 2. miejsce, przegrywając na finiszu z Jasperem Stuyvenem.

W swoim obecnym zespole Belg jeździ od 2015 roku. Po tym sezonie kończy się jego kontrakt. Dwukrotny zwycięzca Dwars door Vlaanderen nie jest jeszcze pewny swojej przyszłości. Liczy na powrót do ścigania w sierpniu i wywalczenie nowej umowy podczas wyścigów.

To że kończy mi się kontrakt nie jest w tej sytuacji korzystne. Na szczęście uzyskałem już dobry wynik na Omloop Het Nieuwsblad. Poprzedni sezon był także udany dla mnie. Na martwię się, ale byłbym spokojniejszy, gdyby wszystko przebiegało normalnie

– powiedział Yves Lampaert dla Het Laatste Nieuws.

Belgijski kolarz specjalizujący się w wyścigach jednodniowych nie wie jeszcze, czy zespół Deceuninck-Quick Step zaproponuje mu nowy kontrakt. Lampaert nie wyklucza także przejścia do innej drużyny. Nie zdradził, z jakimi zespołami prowadzone są rozmowy.

Osobiście nie rozmawiałem jeszcze z Patrickiem Lefeverem o mojej przyszłości. Wiem, że moi menedżerowie mają kontakt z innymi ekipami. Jest jeszcze zbyt wcześnie, aby o tym mówić. W sierpniu będziemy wiedzieć więcej. Chciałbym zostać w moim zespole, ale nie wiadomo, co się jeszcze zdarzy. Rynek transferowy w tym sezonie będzie inny i trudno coś prognozować

– dodał wicemistrz Europy.