fot. nikiterpstra.com

Jeden z najważniejszych kolarzy francuskiej drużyny Total Direct Energie, pomimo wywróconego do góry nogami kalendarza wyścigów kolarskich nie zmieni swoich tegorocznych celów.

Po opublikowaniu harmonogramu wyścigów przez Międzynarodową Unią Kolarską (UCI) wyścigi na poziomie World Tour rozpoczną się 1 sierpnia. Z tego faktu bardzo zadowolony jest sam Niki Terpstra, co przyznał w rozmowie z firmą Shimano.

Z radością zobaczyłem nowy kalendarz wyścigów. To dobrze, że mamy cel. Nieważne, które wyścigi się odbędą, kiedy spojrzy się na ten kalendarz to jest on dla mnie idealny. Moim celem będą Tour de France i wyścigi klasyczne, a w ciągu tych dwóch miesięcy mogę stworzyć pracowity, ale zrównoważony program startów

– stwierdził zawodnik rodem z Niderlandów.

Skrócony sezon nie będzie mieć wpływu na zmianę docelowych startów doświadczonego kolarza.

Moimi najważniejszymi celami będą Paryż-Roubaix i Ronde van Vlaanderen. To są zawsze moje główne cele – klasyki, BinckBank Tour oraz Tour de France

– powiedział zwycięzca Paryż-Roubaix z 2014 roku i Ronde van Vlaanderen z 2018 roku.

Jeden z liderów ekipy, której szefem jest Jean-René Bernaudeau przyznał, że przeniesienie terminów wiosennych klasyków głownie na październik może doprowadzić do wielu niespodziewanych rezultatów w tych wyścigach.

Wiosenne klasyki jesienią? Czemu nie. Może niektórzy kolarze, którzy są w dobrej formie w kwietniu nie będą w takiej samej dyspozycji w październiku. Oczywiście będzie zupełnie inaczej, ale zwykle w tym okresie pogoda jest cieplejsza niż w marcu i kwietniu

– zakończył 36- letniTerpstra.