fot. Paris-Roubaix

Do najważniejszych wiosennych klasyków pozostało jeszcze trochę czasu, ale belgijska formacja Soudal Quick – Step przygotowała już plan na pokonanie Mathieu van der Poela (Alpecin – Premier Tech) oraz Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates – XRG). Czy jest w ogóle realne?

Wiosenne klasyki są bardzo istotnym celem dla wielu kolarskich ekip, w tym również dla Soudal Quick – Step. Zatem nic dziwnego, że dyrektorzy sportowi starają się przygotować odpowiednią taktykę i optymalny plan treningowy do takich klasyków, aby finalnie walczyć w nich o zwycięstwo. W rozmowie ze Sporzą opowiedział o tym Niki Terpstra – obecnie dyrektor sportowy Soudal Quick – Step, a kiedyś zwycięzca Ronde van Vlaanderen (2018) i Paryż – Roubaix (2014).

Najtrudniejsza część została już wykonana: skompletowanie dobrego zespołu. Wykonaliśmy fantastyczną robotę. Teraz musimy stworzyć dobrą grupę, która będzie gotowa dać z siebie wszystko. Mamy kilku czołowych zawodników, w tym zwycięzców monumentów i klasyków, a także młodego i utalentowanego kolarza, który jest bardzo ambitny. Mamy też kolarzy, którzy mogą skutecznie wspierać naszych liderów. To jest siła, której potrzebujemy

– powiedział Niki Terpstra.

Zatem, jak wygląda plan Holendra na wiosenne ściganie? Otóż cała tajemnica tkwi w pracy zespołowej. Terpstra uważa, że tylko w taki sposób można pokonać Tadeja i Mathieu.

Można ich pokonać. Trzeba zrobić to w grupie. Indywidualnie są tak silni, że będzie to bardzo trudne. To jednak również ludzie, co zauważyliśmy na Amstel Gold Race. Musimy czerpać z tego siłę. Z dobrą taktyką i dobrą grupą powinni być do pokonania. Jeśli ruszą na 120 kilometrów przed metą, musimy jechać za nimi. Finał jest wtedy jeszcze daleko. Jeśli masz tam wystarczającą liczbę kolarzy, możesz jechać na zmianę w starym stylu lub sprawić, że będą musieli jechać za Tobą, z kolegami z drużyny na kole. Trzeba to wykorzystać, ale na czele musi być wystarczająca liczba zawodników. Oczywiście możemy spojrzeć wstecz i zobaczyć, jak się to robiło, ale to inne czasy. Możemy czerpać inspirację z tego, jak ścigaliśmy się w przeszłości, ale musimy również wymyślić nowe pomysły

– kończy 41-latek.

Czy ten plan sprawdzi się w praktyce? Przekonamy się o tym dopiero za kilka miesięcy, a na razie pozostaje się nam emocjonować innymi wyścigami, w tym startującym już za kilka dni Tour Down Under.

Poprzedni artykułTour Down Under 2026: Jhonatan Narváez poprowadzi UAE Team Emirates-XRG
Następny artykułCzesław Lang dołącza do 34. Finału WOŚP – wyjątkowe doświadczenie podczas 83. Tour de Pologne!
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
rama
rama

Egon ! Mam plan ! Klawo jak cholera ! Niki idź na spacer

Kuba
Kuba

Z jednej strony nie może przecież powiedzieć, że nie mają szans i z góry się poddają. Ale z drugiej – jeśli skończy się tak jak w 2025 kiedy żaden kolarz Soudal nie wszedł nawet do top 20 w wiosennych monumentach, to taka wypowiedź będzie odczytywana jako kuriozalna 🙂