Lotto-Soudal

W niedawnej rozmowie z Cyclingnews Adam Hansen zapewnił, że pomimo zaawansowanego wieku, zamierza kontynuować karierę również w przyszłym roku.

W grudniu Australijczykowi kończy się kontrakt z Lotto Soudal – ekipą, której barwy reprezentuje już od ośmiu sezonów. Jako że tydzień temu Hansen skończył 39 lat, można było się zastanawiać, czy będzie starał się o jej przedłużenie albo o znalezienie sobie innego pracodawcy.

Jeszcze jakiś czas temu wątpliwości miał również sam Australijczyk, jednak pandemia i spowodowana przez nią przerwa w sezonie skłoniła go do tego, by wydłużyć swoją przygodę z kolarstwem.

Będę jeździł również w przyszłym sezonie. Wprawdzie wciąż nie mam kontraktu na przyszły rok, ale niedługo będę miał. Biorąc pod uwagę to, co dzieje się od kilku miesięcy, myślę, że naprawdę fajnie byłoby pojeździć jeszcze przez rok. Czuję się oszukany, bo rozpoczynając ten sezon wierzyłem, że czeka mnie kilka miesięcy ścigania

– mówił.

Mieszkający w Czechach zawodnik, podobnie jak większość kolegów z zawodowego peletonu na obecnej sytuacji stracił również finansowo. Jego zespół był jednym z pierwszych, które zdecydowały się na obniżenie pensji swoim kolarzom. Jednak akurat to nie jest dla niego problemem.

Nie mam żadnego problemu z zaakceptowaniem obniżek pensji. Doskonale rozumiem, że to, co się teraz dzieje ma wpływ na nasze finanse. Moim zdaniem mamy szczęście, że wielu sponsorów mimo wszystko wciąż nam płaci. Oczywiście wciąż trenujemy i wykonujemy swoje obowiązki, ale nie jesteśmy w stanie reklamować go tak jak powinniśmy. Moim zdaniem kolarze są ostatnimi ludźmi, którzy mogą narzekać na swój los

– dodał.

Niedługo jednak wszystko znów zacznie wracać do normy. Kolarze i ich ekipy już od kilku tygodni wiedzą, że w lipcu rozpocznie się sezon, a od sierpnia organizowane będą kolejne imprezy worldtourowe. Dlatego już teraz wszyscy zastanawiają się, jak ustawić swój kalendarz startów. Niewykluczone, że w tym Australijczyka znajdzie się miejsce także dla Wyścigu Dookoła Polski.

Nasi szefowie robią wszystko, by każdy z nas dostał satysfakcjonujący program. Dla mnie priorytet mają: Mediolan-San Remo, Criterium Dauphine, Tour de France i Giro d’Italia, jednak jeśli okaże się, że zapewnienie mi miejsca w tych wyścigach będzie nierealne, to wezmę udział w Tour de Pologne, Tour de France i Vuelta a Espana.

– mówił.

To oznacza, że po wznowieniu sezonu Hansena czekają bardzo intensywne miesiące. Jednak Australijczyk znany jest z doskonałej kondycji – w latach 2011-18 przejechał 20 wielkich tourów, więc i tym razem powinien sobie poradzić.