Lagos - Portugal - wielrennen - cycling - cyclisme - radsport - Mathieu Van Der Poel (Netherlands / Team Alpecin - Fenix) pictured during 46th Volta ao Algarve em Bicicleta (2.Pro) - stage 1 from Portimao to Lagos (195.6KM) - Photo: Nico Vereecken/PN/Cor Vos © 2020

Mathieu van der Poel znów zmienił plany. W rozmowie z Wielerfliets ogłosił, że wciąż zamierza łączyć trzy dyscypliny do igrzysk olimpijskich, tyle że do tych w Paryżu.

Van der Poel to niezwykła postać w kolarskim świecie. Podczas gdy większość kolarzy wybiera sobie konkretną specjalizację, on startuje nie tylko w kolarstwie szosowym, ale także w górskim i przełajowym. I w każdej z tych dyscyplin radzi sobie bardzo dobrze. 

Jeszcze nie tak dawno zapowiedział jednak, że swoją przygodę z kolarstwem górskim zamierza kontynuować tylko do Igrzysk w Tokio, gdzie planował zdobyć złoty medal. Później chciał skupić się na startach na szosie, co mogłoby sprawić, że jego wyniki tam byłyby jeszcze lepsze – Eddy Merckx – legenda kolarstwa i wielki rywal jego dziadka – Raymonda Poulidora uważał nawet, że jeśli poświęciłby się w pełni szosie, to miałby nawet szanse na zwycięstwo w Tour de France. Mimo to Holender postanowił przedłużyć swoją przygodę z MTB i Cyclo-Crossem aż do 2024 roku.

Zamierzam kontynuować łączenie tych trzech dyscyplin. Teraz myślę, że pozostanę przy kolarstwie górskim aż do igrzysk w Paryżu. To sprawi, że dostanę trzy dodatkowe lata na to, by zostać mistrzem świata także w tej dyscyplinie. To dla mnie bardzo ważne, ponieważ kocham MTB

– mówił Wielerfliets

Oczywiście to nie oznacza, że zwycięzca ostatniego Amstel Gold Race nie planuje stawiać kolejnych kroków naprzód w swojej szosowej karierze. W najbliższym czasie planuje wziąć udział w którymś z trzytygodniowych wyścigów.

Chcę spróbować swoich sił w wielkich tourach – daję sobie 2-3 lata, by zadebiutować w wyścigu tego typu. Poza tym zamierzam wrócić do MTB i przejechać kilka kolejnych Pucharów Świata, oczywiście tych, które nie będą kolidować z moimi startami na szosie. Myślę, że w ten sposób mogę utrzymać się na szczycie rankingów. Wiem, że to co robię jest dość niecodzienne, ale zamierzam kontynuować walkę na trzech frontach tak długo, jak to tylko możliwe

– dodał.

Holendra czekają więc kolejne bardzo intensywne sezony. Pozostaje jedynie pytanie, jak długo będzie w stanie wytrzymać tak duże obciążenia.