Fot. Team Ineos

Michał Kwiatkowski (Team Ineos), który przebywa obecnie na południowym-wschodzie Francji, na Lazurowym Wybrzeżu, wyjaśnił za pośrednictwem serwisu społecznościowego Instagram, dlaczego wychodzi na trening na świeżym powietrzu i poprosił o zrozumienie tej sytuacji. 

Ci, którzy obserwują profile Michała Kwiatkowskiego w mediach społecznościowych z pewnością zauważyli, że w ostatnich dniach, kiedy to we Francji znacząco wzrasta liczba osób zarażonych wirusem Covid-19, który rozprzestrzenia się w całej Europie, Polak nie zarzucił treningów na zewnątrz.

Między innymi pod jego treningami umieszczonymi w aplikacji Strava pojawiły się krytyczne wobec takiego postępowania komentarze. Być może jest to jedna z przyczyn, dla których “Kwiato” postanowił wyjaśnić, dlaczego wciąż trenuje na szosie i jakie środki ostrożności zachowuje w związku z panującą na świecie pandemią koronawirusa.

– Wychodzę na trening. Nie jest to coś, co teraz bardzo chciałbym robić, ale jest to mój zawód i moja praca. Zatem zrozumcie mnie proszę, jeśli zobaczycie mnie na drodze. Nie robię tego tylko dla siebie, ale także dla mojej rodziny, dlatego jeszcze raz was proszę – zrozumcie mnie, jeśli zobaczycie mnie jadącego na rowerze. Mam ze sobą niezbędne dokumenty, które świadczą o tym, że jestem profesjonalnym kolarzem, oraz że mogę trenować na zewnątrz. Wyjeżdżam sam (bezpieczeństwo przede wszystkim) wyposażony w gumowe rękawiczki i żel do dezynfekcji dłoni, których użyję, na wypadek, gdybym musiał pokazać komuś moje dokumenty. Mam również wszystko, co niezbędne, czyli wystarczającą ilość napojów i jedzenia oraz zapasowe dętki – tak, abym nie musiał się nigdzie zatrzymywać

– powiedział Michał Kwiatkowski.

Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia (stan na 16 marca br., a więc na poniedziałek) liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa wyniosła we Francji 5380, co plasuje ten kraj na trzecim miejscu pod względem liczby zakażonych w Europie. Pierwsze są Włochy, a druga Hiszpania. W poniedziałkowy wieczór w orędziu do narodu prezydent Emmanuel Macron poinformował o wprowadzeniu dalszych restrykcji w celu zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa. Polecił obywatelom pozostanie w domach i ogłosił zamknięcie granic z Unią Europejską na 30 dni od wtorku od godz. 12. We Francji są również zamknięte wszystkie miejsca, które nie są niezbędne do życia, a więc m.in. instytucje kultury, muzea, puby, bary i restauracje.