Holender skomentował decyzje związane z odwołaniem klasyków przez panującego koronawirusa.

Mathieu van der Poel miał spore oczekiwania związane z kampanią wiosennych klasyków. Niestety także jego plany legły w gruzach przez rozprzestrzeniającą się epidemię. Zawodnik ma zamiar trenować, ale sam się zastanawia kiedy będzie mógł to wykorzystać na wyścigach.

Nie ukrywam, że to czekanie jest dla mnie przerażające. Najgorsza jest ta przedłużająca się niepewność. Odwoływanie wyścigów nie jest dla nas dobre, ale teraz są naprawdę ważniejsze rzeczy na świecie. Będę trenował, choć nie wiem kiedy będziemy mogli się ścigać. Wolałbym wiedzieć, że na przykład wracamy na szosę w drugiej połowie roku

– powiedział van der Poel w wywiadzie dla Het Nieuwsblad.