fot. ASO / Pauline Ballet

Kolarz drużyny Jumbo-Visma Wout Van Aert dodał do swojego kalendarza startów Omloop Het Nieuwsblad, ponieważ obawia się odwołania wyścigów we Włoszech, jak Mediolan-San Remo czy Strade Bianche.

Źródłem obaw Van Aerta jest koronawirus, który znacząco rozprzestrzenił się we Włoszech. Słoneczna Italia jest w tej chwili największym skupiskiem nowego wirusa w Europie. Potwierdzono już ponad trzysta zachorowań, a jedenaście osób zmarło.

Problem skupia się w północnych Włoszech – w Mediolanie, w okolicach i w Lombardii, a więc na trasie “wiosennych mistrzostw świata” zaplanowanych na 21 marca, w których planuje wystartować Van Aert. Mediolan-San Remo, jak sama nazwa wskazuje, wyrusza z Mediolanu, następnie kieruje się na południe szosami Lombardii, by w końcu dotrzeć nad Wybrzeże Liguryjskie i do samej stolicy włoskiej piosenki – San Remo.

Ponadto Belg ma pojawić się na starcie Strade Bianche (7 marca) oraz GP Industria & Artigianato, które odbędzie się dzień później. Jednak w związku z niepokojącą sytuacją związaną z koronawirusem, nie można być pewnym, że wyścigi te się odbędą, stąd też decyzja podjęta w zespole Jumbo-Visma o uzupełnieniu jego kalendarza startów.

– Wystawiając Van Aerta na starcie Omloop przewidujemy prawdopodobną sytuację odwołania innych wyścigów znajdujących się w jego programie

– czytamy w oświadczeniu prasowym drużyny Jumbo-Visma.

Kilka dni temu szef firmy RCS Sport, organizatora większości najważniejszych wyścigów w Italii, Mauro Vegni, powiedział, że istnieje realne zagrożenie odwołania takich kolarskich imprez jak Mediolan-San Remo, Tirreno-Adriatico czy Giro d’italia.

Wydarzenia związane z koronawirusem, który swoje źródło ma w Chinach, już znalazły swoje odzwierciedlenie w kolarskim świecie. Najpierw odłożono na czas nieokreślony odbywający się w Państwie Środka Tour of Hainan, a teraz taką samą decyzję podjęto wobec wyścigów zaplanowanych na kwiecień i maj. Mówi się także o możliwym nieodbyciu się Igrzysk Olimpijskich w Tokio.