fot. Jumbo-Visma

Sprinter drużyny Jumbo-Visma Dylan Groenewegen rzeczywiście może być wyjątkowo dumny ze swojego zwycięstwa na czwartym etapie wyścigu UAE Tour, ponieważ popisał się niesamowitą mocą i sprinterską techniką na najwyższym poziomie, by pokonać najmocniejszych z możliwych rywali – m.in. Fernando Gavirię (UAE Team Emirates) i Pascala Ackermanna (BORA-hansgrohe).

Kraksa, która wydarzyła się około 90 km przed metą, i w której ucierpiał jeden z faworytów do etapowego zwycięstwa Caleb Ewan (Lotto-Soudal) oraz czołowy wiatr  w samej końcówce spowodowały, że finisz czwartego odcinka UAE Tour było dość chaotyczny i niebezpieczny zarazem. W takiej sytuacji najlepiej poradził sobie Dylan Groenewegen.

– To bardzo wartościowe zwycięstwo. Jestem bardzo zadowolony. Pokonałem dziś najlepszych sprinterów na świecie, dlatego ta wygrana jest jeszcze bardziej słodsza. Na pierwszym etapie byłem najprawdopodobniej najszybszy ze wszystkich, ale nie zająłem odpowiedniej pozycji, co oznaczało, że finiszowałem ze zbyt daleka. Dziś za to był zupełnie inny finisz. Chłopaki perfekcyjnie mnie rozprowadzili. Końcówka była chaotyczna, ale każdy kolarz naszej drużyny dołożył swoją cegiełkę do mojego zwycięstwa. Dali z siebie wszystko

– cieszył się Holender, a następnie zdradził kulisy taktyczne:

– Już na 3 km przed metą zdecydowaliśmy się przejść do przodu, ponieważ wiał silny czołowy wiatr. Christoph [Pfingsten] miał na mnie oko, aby został wyprowadzony na jak najlepszą pozycję do sprintu. Następnie w idealnym momencie zacząłem finiszować. Cieszę się, że byłem w stanie wykończyć pracę moich kolegów

– dodał.

Firma Velon udostępniła imponujące dane z pracy, jaką na finiszu etapu do Zabeel Park wykonał Groenewegen. Potwierdzają one jedynie, jak wymagającą częścią kolarskiego rzemiosła są sprinterskie finisze. Aby walczyć o zwycięstwo w wyścigach na najwyższym poziomie trzeba wytwarzać moc niczym prądotwórczy generator i jechać z prędkością porównywalną do tej, jaką osiąga samochód przynajmniej na czwartym biegu.

Jego sprint trwał osiem sekund, a inaczej – 317 metrów. W tym czasie generował średnią moc 1300 watów przy średniej kadencji 113 RPM. Maksymalna prędkością, jaką uzyskał to 72,5 km/h.

Dla Holendra, który posiada w swoim palmáres prestiżowe zwycięstwo na Polach Elizejskich w Paryżu, jest to pierwszy zwycięstwo w wyścigu UAE Tour i trzecie w tym sezonie.