Foto: www.milanosanremo.it

Niestety koronawirus z Wuhan zaatakował także Europę. Od kilku dni obserwujemy rozprzestrzenianie się śmiercionośnej choroby w Lombardii, co musiało mieć wpływ także na włoski kalendarz wyścigów szosowych.

Koronawirus z Wuhan, w ciągu ostatnich dób, zaczął zbierać swoje żniwo także w Europie. Epicentrum epidemii pojawiło się bowiem we Włoszech, a dokładniej ujmując w Lombardii, gdzie zakażonych jest już ponad 100 osób. To od razu wymusiło na władzach wprowadzenie odpowiednich środków ostrożności, takich jak zamykanie szkół czy urzędów.

Do działania przeciwko rozprzestrzenianiu się wirusa zmuszony został też włoski komitet olimpijski. Zgodnie z informacjami podawanymi przez media w Italii, od dziś, czyli 23 lutego, CONI poprosiło wszystkie lokalne federacje kolarskie o zaprzestanie organizacji imprez zaplanowanych na najbliższe dni. W związku z tym nieco opóźni się prawdziwy start m.in. sezonu juniorskiego.

Jednocześnie, jeśli sytuacja nie zostanie wystarczająco szybko opanowana, zagrożony może okazać się wyścig Mediolan – Sanremo, rozgrywany na terenach najbardziej zagrożonych rozprzestrzenianiem się koronawirusa. To z pewnością byłoby bardzo bolesne zarówno dla zawodników, jak i dla fanów na całym świecie.