Dr Michele Ferrari, dożywotnio zawieszony za faszerowanie środkami dopingowymi wielu kolarzy, opublikował na swojej stronie internetowej 53×12.com oświadczenie, w którym w punktach odnosi się do poniedziałkowych oskarżeń pod jego adresem opublikowanych przez duńskie i norweskie media

Przypomnijmy to, o czym pisaliśmy już na naszym portalu. Duńska gazeta “Politiken”, państwowa telewizja DR oraz norweska gazeta “VG” opublikowały w poniedziałek materiały, w których powołując się na raport sporządzony przez CADF (Cycling Anti-Doping Foundation), poinformowały, że dr Michele Ferrari kontaktował się w ostatnim czasie z kolarzami kazachskiej drużyny World Tour Astana, w tym ze zwycięzcą wyścigu Liége-Bastogne-Liége 2019 Jakobem Fuglsangiem. Obaj panowie, a także inny kolarz Astany Alexey Lutsenko, mieli spotykać się w Nicei oraz w Monako, a Ferrari miał być obecny na ubiegłorocznym wyścigu Volta a Catalunya.

Włoski lekarz zaprzecza jednak wszystkim oskarżeniom, w punktach odnosząc się do poszczególnych kwestii.

Od dziesięciu lat nie miałem żadnego kontaktu z kolarzami drużyny Astana.

Od przynajmniej dwunastu lat nie byłem ani w Nicei, ani w Monako.

Nigdy w życiu nie jeździłem na skuterze, ani na motocyklu, a już tym bardziej nie robiłem tego dla kolarzy, nadając im prędkość podczas treningu.

W 2019 roku nie byłem na wyścigu Volta a Catalunya. Fizycznie nie byłem na żadnym wyścigu kolarskim od 1994.

Ten “raport” jest oparty na fałszywych doniesieniach pochodzących najprawdopodobniej od mających w tym interes stron.

Nie mam żadnej bazy w Lugano i nigdy tam nie byłem.

Nigdy też nie byłem skazany za doping.

Na Michele Ferrariego nałożono dożywotni zakaz kontaktowania się z kolarzami w 2012 roku, w wyniku śledztwa prowadzonego przez Amerykańską Agencję Antydopingową przeciwko drużynie US Postal, w której ścigał się Lance Armstrong, a funkcję dyrektora sportowego pełnił Johann Bruyneel. Wraz z nim “zbanowani” zostali Luis Garcia del Moral oraz Jose Martí, członkowie amerykańskiego zespołu.

Ostatnio nazwisko włoskiego lekarza pojawiło się w prasie w 2017 roku, kiedy to został skazany na osiemnaście miesięcy więzienia w zawieszeniu za dopingowanie biatlonisty Daniela Taschlera. Po apelacji Ferrari został oczyszczony z zarzutów.