fot. Tour Down Under

Amerykanka świetnie rozpoczęła sezon, w którym celuje przede wszystkim w Ardeny i Igrzyska Olimpijskie.

Zawodniczka Trek-Segafredo Women wygrała etap kończący się w Stirling i głównie dzięki temu została triumfatorką Santos Women’s Tour Down Under. To zwycięstwo trochę ją zaskoczyło, ale dało bodziec do kolejnych startów.

To zwycięstwo jest dla mnie swego rodzaju niespodzianką. Dzięki wielkiej pomocy ekipy byłam najlepsza w Stirling i to spowodowało, że wygrałam w generalce. Tamten dzień był dla mnie wyjątkowy. Nie mieliśmy zbytnio pogody do trenowania w USA i dlatego cieszę się, że mogłam konkurować z zawodniczkami z Australii

– powiedziała Ruth Winder.

26- letnia Amerykanka ma nadzieję na start w Igrzyskach Olimpijskich, ale celuje także w inne starty:

Mamy cztery miejsca na IO, ale nasza reprezentacja jest bardzo mocna. Bardzo bym chciała być częścią ekipy. Jednak z tyłu głowy mam przede wszystkim wiosenne klasyki. Chcę z dobrej strony zaprezentować się w Ardenach.