Fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Dwa dni temu informowaliśmy o rozstaniu z peletonem Bernharda Eisela. Jednym z jego najlepszych kolegów wśród kolarzy był Mark Cavendish, który w bardzo emocjonalny sposób pożegnał swojego serdecznego przyjaciela.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat Eisel i Cavendish ścigali się razem w dwóch zespołach – Sky oraz Dimension Data. W szczególności ich współpraca w brytyjskim teamie była bardzo owocna. W tym czasie obaj przeszli od drużynowego koleżeństwa do szczerej przyjaźni. Nie dziwi więc fakt, że jeden z największych sprinterów w historii bardzo odczuł decyzję Eisela o odstawieniu roweru w kąt.

Popłakałem się czytając te oświadczenie. Nie byliśmy kolegami, czy nawet przyjaciółmi. Jesteśmy jak bracia. Nigdy nie wygrałem z tobą kłótni, lecz bez ciebie obok nie odniósłbym też tylu wielkich zwycięstw na szosie. Dzięki za wszystko, co zrobiłeś dla mnie i dla kolarstwa. Kocham Cię brachu!

– napisał “Manxman” na twitterze.

Sezon 2020 może być też ostatnim w karierze samego Cavendisha. Brytyjczyk, po bardzo nieudanym 2019 roku, spróbuje jeszcze odbić się od dna w ekipie Bahrain – McLaren.