Fot. Marek Bala / naszosie.pl

Menedżer Team INEOS w specjalnym wideo udostępnionym w mediach społecznościowych swojej drużyny opowiedział o planach na pierwszy pełny sezon wraz ze swoim nowym sponsorem. Od 1 maja 2019 roku jest nim petrochemiczne konsorcjum INEOS.

Zgodnie z wcześniej podawanymi informacjami dotyczącymi podziału ról w drużynie w nadchodzących wyścigach trzytygodniowych, czyli Giro d’Italia i Tour de France liderem podczas Corsa Rosa będzie nowy nabytek zespołu Ekwadorczyk Richard Carapaz. Natomiast w “Wielkiej Pętli” brytyjskiej formacji mają przewodzić Egan Bernal oraz Geraint Thomas.

Na ten moment zamierzamy powalczyć razem z Richardem o obronę jego tytułu na Giro, a następnie wraz Geraintem i Eganem skupić się na Tour de France

– powiedział Brytyjczyk.

Nie można oczywiście zapominać o czterokrotnym triumfatorze Grand Boucle, czyli o Chrisie Froomie, który powrócił do swoich treningów z zespołem co możemy oglądać obecnie w jego mediach społecznościowych. Szef drużyny INEOS pamięta o “Białym Kenijczyku”.

Oczywiście Chris powraca do formy. Ma w sobie wielkie pragnienie odniesienia piątego triumfu (w Tourze) i pracuje bardzo mocno, aby powrócić na swój dawny poziom, który pozwoli mu rywalizować 

– wyznał 55-latek.

Wielu obserwatorów przypuszcza, że Chris Froome po swojej straszliwej kontuzji, której nabawił się podczas kraksy na rekonansie jazdy indywidualnej na czas podczas Critérium du Dauphiné nigdy nie nawiąże do swoich sukcesów. Decyzja, aby wysłać Egana Bernala na Tour de France może nas w tym utwierdzać. Jak wspominał dziennikowi AS Kolumbijczyk chciał on najpierw skierować swój wzrok na Giro. Jednak kierownictwo brytyjskiej formacji odwiodło go od tego pomysłu. Najbliższe miesiące i pierwsze starty pokażą czy popularny “Froomey” będzie w stanie powrócić na swój dawny, mistrzowski poziom.