Ekipa Bahrain – McLaren przeszła przed sezonem 2020 bardzo dużą przebudowę. Wraz z nią nadeszły transfery takich kolarzy jak Pello Bilbao. Bask przyznał, że jest to dla niego nowy, interesujący początek.

Zmiana barw przez Vincenzo Nibalego wywołała prawdziwą lawinę. Odejście Włocha z zespołu Bahrain – McLaren pozwoliło zespołowi zakontraktować silne trio Mikel Landa – Wout Poels – Pello Bilbao. Ostatni ze wspomnianych zawodników, choć w Astanie miał wiele możliwości do zaprezentowania swoich umiejętności, w nowych barwach otrzyma kolejne wielkie szanse, które chce doskonale wykorzystać. Jedną z nich będzie udział w Tour de France, czyli najważniejszej imprezie w kalendarzu.

Le Tour to dla mnie nowe wyzwanie, zwłaszcza ,że jestem zawodnikiem, który lubi mieć bardzo szeroki kalendarz, co wymaga utrzymania wysokiej formy przez wiele miesięcy. Przyzwyczaiłem się, że zawsze jestem przygotowany na 90-95%, dzięki czemu wszędzie mogę powalczyć. W tym roku jednak Grande Boucle będzie moim celem nr 1, więc wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Reszta imprez nie będzie miała już znaczenia. Jeśli chodzi o moje zadania, na pewno postaram się pomóc Mikelowi, ale też urwać coś dla siebie. Czas pokaże jak wszystko będzie wyglądać

– powiedział Bilbao w rozmowie z baskijskim pismem Deia.

W sezonie 2019, niespełna 30-letni kolarz był bardzo blisko wygrania etapu Tour de France. W Bagnerres-de-Bigorre nieco lepszy okazał się jedynie Simon Yates.