Były mistrz świata w omnium w wywiadzie z Cyclismactu zapowiedział, że w jego planach startowych zajdą pewne zmiany.

W tym okienku transferowym byliśmy świadkami prawdziwej ofensywy transferowej ze strony Arkei Samsic. Dzięki temu, choć grupa nie zdołała załapać się do World Touru, to jej skład na przyszły sezon wygląda naprawdę bardzo obiecująco. Jej biało-czarne koszulki założą w przyszłym roku tacy zawodnicy jak Nairo Quintana, Nacer Bouhanni i Diego Rosa. 

Nieco w ich cieniu będzie pozostawał inny nowy nabytek zespołu – 25-letni Thomas Boudat, który w tym roku reprezentował barwy Total Direct Energie. Jednak ten stan rzeczy wcale mu nie przeszkadza. Francuz cieszy się że w przyszłym roku będzie miał szansę jeździć z kilkoma świetnymi kolarzami. 

Podoba mi się ten projekt. Przede wszystkim dlatego, że została stworzona naprawdę solidna drużyna, która nie skupia się na jednej specjalizacji. Mamy zarówno grupę mocnych górali i ich pomocników, jak i silną grupę wspierającą naszego najważniejszego sprintera – Nacera Bouhanniego. Szef naszego zespołu – Emmanuel Hubert podjął dobre decyzje personalne, dzięki czemu zrobiliśmy kolejny krok w kierunku stania się jedną z najlepszych grup w profesjonalnym peletonie. Przynależność do takiej ekipy daje olbrzymią motywację do dalszej pracy nad sobą

– powiedział w rozmowie z francuskimi dziennikarzami

Oczywiście Boudat nie zadowala się samym faktem przynależenia do mocnego zespołu. Pięć lat temu został mistrzem świata w omnium. Później postawił na szosę, ale niestety jak do tej pory nie udawało mu się nawiązać w żaden sposób do tego sukcesu. Jednak ostatnio w jego karierze coś drgnęło – w tym roku wygrał Circuit de Wallonie i zaliczył kilka wysokich miejsc – m.in na jednym z etapów Tour de Suisse.

W przyszłym roku chce zrobić kolejny krok do przodu. W jego planach startowych znajduje się kilka wyścigów jednodniowych na północy Francji, m.in Tro-Bro Leon, czy Paris-Camembert i bardzo możliwe,, że zadebiutuje także w Paryż-Roubaix. Jego zdaniem trasy tych wyścigów doskonale pasują do jego predyspozycji i w przyszłości może osiągać w nich sukcesy. Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że nie przyjdą one od razu.

Na razie nie mam w nich zbyt dużego doświadczenia, więc pojadę tam raczej po to, by uczyć się od kolarzy, którzy jeżdżą tam już od kilku lat. Bardzo podobają mi się tego typu trasy. Potrzebna tam jest umiejętność gwałtownej zmiany tempa – trochę jak na torze, gdzie czuję się naprawdę dobrze. Dlatego myślę, że w przyszłości mogę sięgać w nich po dobre wyniki

– zakończył.

Jeśl jego słowa pokrywają się z rzeczywistością i Boudat pokaże, że potrafi osiągać dobre wyniki nie tylko na torze, to Francja może się doczekać kolejnego bardzo dobrego kolarza.