W poniedziałek wyjaśni się, czy rosyjscy sportowcy (w tym oczywiście kolarze) wezmą udział w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w nadchodzącym roku. W Lozannie odbędzie się bowiem kluczowe głosowanie Komitetu Wykonawczego Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) w tej sprawie. 

Pod oświadczeniem popierającym całkowity zakaz startu rosyjskiej reprezentacji w IO w Tokio podpisało się dziewięciu z siedemnastu członków Komitetu Sportowego WADA. Beckie Scott, Ben Sandford, Vicki Aggar, Adam Pengilly, Chiel Warners, Greta Niemanas, Petr Koukal, Richard Schmidt oraz Hayley Wickenheiser napisali, że “wspierają całkowity zakaz startu dla Rosji w igrzyskach olimpijskich oraz paraolimpijskich i uznają to za jedyną właściwą karę”.

Skandal dopingowy w Rosji wspierany przez władze państwowe datuje się na 2014 rok, kiedy to odbyły się zimowe igrzyska olimpijskie w Soczi. Próbki pochodzące z wykonanych kontroli antydopingowych miały być niszczone, by zapobiec ich pozytywnym wynikom, zaś prace w laboratoriach, w których je badano zostały zmanipulowane.

W 2016 roku niezależne śledztwo przeprowadzone przez Richarda McLarena ujawniło, że zniknęły setki próbek z pozytywnym wynikiem, spośród których dwadzieścia sześć pochodziło od kolarzy. W sumie miało to dotyczyć ponad tysiąca sportowców reprezentujących różne dyscypliny.

W rezultacie rosyjscy atleci zostali wykluczeni z letnich IO w Rio de Janeiro w 2016 roku, zaś w zimowych rok temu wystąpili pod neutralną flagą.

Przypomnijmy, że od 1 stycznia 2020 roku szefem Światowej Agencji Dopingowej będzie Polak Witold Bańka, były minister sportu w rządzie Prawa i Sprawiedliwości.