Międzynarodowy Komitet Olimpijski rozpoczyna powolne luzowanie obostrzeń, które wynikały z wojny na Ukrainie. Organizacja wystosowała komunikat, w którym następuje zmiana stanowiska wobec sportowców z Białorusi – ci mają mieć na powrót możliwość rywalizacji pod własną flagą narodową. Póki co zmiany nie dotyczą jednak Rosjan, gdzie problemem jest nie tylko wojna, ale i kwestie antydopingowe.

Na skutek agresji Rosji na Ukrainę, przy której niemałą rolę odegrała także Białoruś, sportowcy z tych dwóch państw zostali w sporej części wykluczeni z możliwości rywalizacji w najważniejszych imprezach na świecie. Z czasem zaczęto dopuszczać udział pojedynczych zawodników i zawodniczek pod neutralną flagą, a teraz zanosi się na to, że nastąpi kolejny etap luzowania obostrzeń wobec agresorów. Międzynarodowy Komitet Olimpijski wnioskuje, by Białorusini mogli na powrót brać udział w zawodach pod własną flagą.

Zarząd Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) nie zaleca już żadnych ograniczeń w udziale białoruskich sportowców, w tym drużyn, w zawodach organizowanych przez Międzynarodowe Federacje i międzynarodowych organizatorów imprez sportowych. MKOl zniósł zalecane warunki uczestnictwa Międzynarodowych Federacji i międzynarodowych organizatorów imprez sportowych z dnia 28 lutego 2022 roku i 28 marca 2023 roku, odnoszących się do Białorusi i białoruskich sportowców. Biorąc pod uwagę coraz bardziej złożone realia i konsekwencje obecnego kontekstu geopolitycznego, w tym rosnącą liczbę wojen i konfliktów oraz rosnącą globalną niestabilność, MKOl musi spełnić swoją misję utrzymania opartej na wartościach i prawdziwie globalnej platformy sportowej, która daje światu nadzieję

— czytamy w komunikacie MKOl, który dalej zawiera także informacje o sportowcach z Rosji.

Sytuacja Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego różni się od sytuacji Narodowego Komitetu Olimpijskiego Białorusi. Komitet ten cieszy się dobrą opinią i przestrzega Karty Olimpijskiej. Chociaż Rosyjski Komitet Olimpijski przeprowadził konstruktywne konsultacje z MKOl w sprawie zakończenia zawieszenia, pozostaje on zawieszony do czasu, aż Komitet Sądowniczy MKOl dokończy rozpatrywanie ich sprawy. Komitet Wykonawczy MKOl z zaniepokojeniem odnotował również niedawne informacje, które skłoniły Światową Agencję Antydopingową (WADA) do wszczęcia dochodzenia w sprawie rosyjskiego systemu antydopingowego. Komitet Wykonawczy MKOl chciałby zatem uzyskać więcej informacji na temat tej sytuacji

— napisano na temat Rosjan.

Wygląda zatem na to, że już niedługo białoruskie flagi powrócą do świata sportu, w tym zapewne także i kolarstwa. W przypadku męskiego peletonu nie zmieni to za wiele – najlepszymi zawodnikami z tego państwa są obecnie bowiem dwaj kolarze Li Ning Star, a mianowicie Raman Tsishkou i Aliaksei Shnyrko. Większą różnicę zauważymy za to u pań, gdzie na co dzień śledzić możemy występy takich kolarek jak Anastasiya Kolesava (CANYON//SRAM zondacrypto) czy Alena Amialiusik (UAE Team ADQ).

Poprzedni artykułGiro d’Italia 2026: Klasyfikacja generalna po 2. etapie
Następny artykułGiro d’Italia 2026: Bilans kraksy na 2. etapie
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze