fot. Aaron Lee / Tour of Guangxi

Sezon 2020 będzie z pewnością wyjątkowy dla Enrica Masa. Hiszpan przechodzi bowiem do ekipy Movistar, w której przyjdą kolejne wyzwania.

Ostatnie lata Enric Mas spędził w zespole Deceuninck – Quick Step. Pod skrzydłami Patricka Lefevere Hiszpan niezwykle się rozwinął, m.in. zajmując drugie miejsce w hiszpańskiej Vuelcie w 2018 roku czy wygrywając Tour of Guangxi na pożegnanie z teamem. Dla młodego kolarza bez wątpienia był to bardzo dobrze wykorzystany czas.

Zwycięstwo w Chinach było najlepszym możliwym sposobem na podziękowanie ekipie Deceuninck – Quick Step za te wszystkie lata. Triumf smakował zdecydowanie inaczej z uwagi na to, że była to ostatnia impreza, w której nosiłem barwy ekipy. W sumie spędziłem w niej aż 4 sezony, wliczając w to jazdę w zespole młodzieżowym. To był naprawdę świetny okres mojego życia

– powiedział Mas w rozmowie z dziennikiem Marca.

Rozstanie z Deceuninck – Quick Step to jedno. Drugim tematem zajmującym głowę Masa jest przejście do ekipy Movistar. Tam jego partnerem będzie Alejandro Valverde, który od początku jego kariery jest bardzo ważną postacią.

Kiedy przechodziłem na zawodowstwo, Alejandro bardzo mi pomagał. Teraz będziemy już w jednym zespole z czego niezwykle się cieszę. Nie to jest jednak zdecydowanie najważniejsze. W Movistarze w końcu będę mógł mówić po Hiszpańsku, czyli komunikować się ze wszystkimi w ojczystym języku. W ten sposób wszystko jest łatwiej przekazać. Po angielsku nie byłem w stanie zrobić tego aż tak dobrze

– dodał Hiszpan.

Według wstępnych informacji, Mas w przyszłym sezonie będzie liderem ekipy Movistar na Tour de France.