fot. British Cycling

Były lekarz Teamu Sky i Brytyjskiego Związku Kolarskiego – Richard Freeman, przyznał się trybunałowi medycznemu, że na poprzednim przesłuchaniu skłamał mówiąc, że nie zamówił partii testosteronu, który został mu doręczony na welodromie w Manchesterze w maju 2011 roku.

Jak donosi „The Times”, pierwszego dnia przełożonej rozprawy trybunału w Manchesterze, obrońca Freemana, znana w środowisku prawniczym i medycznym Mary O’Rourke stwierdziła, że jej klient podczas poprzedniego spotkania powiedział naprawdę wiele kłamstw. Richard Freeman początkowo stanowczo twierdził, że 30 saszetek preparatu Testogel zostało przez pomyłkę doręczonych przez firmę Fit4Sport Limited z Oldham na welodrom w Manchesterze, który co warto podkreślić, na dzień 16 maja 2011 roku był siedzibą Teamu Sky.

Testogel to marka jednego z żeli androgenowych, stosowanego u mężczyzn w leczeniu różnych problemów zdrowotnych spowodowanych męskim hipogonadyzmem, czyli niedoborem testosteronu. Na wtorkowym przesłuchaniu, okazało się, że 24 września tego roku Freeman podpisał poprawione oświadczenie, w którym przyznaje się do zamówienia testosteronu, z zastrzeżeniem że testosteron miał być wykorzystany do leczenia pacjenta, tylko i wyłącznie z powodów medycznych.

O’Rourke, która towarzyszyła byłemu lekarzowi Teamu Sky podczas wstępnego przesłuchania, przyznała że Freeman wcześniej nie mógł zmusić się do powiedzenia prawdy nawet swoim prawnikom. Przemyślał jednak swoje zachowanie i to co mówił na wtorkowym przesłuchaniu jest prawdą. Richard Freeman przyznał się zatem do zamówienia partii testosteronu, jednak w dalszym ciągu będzie zaprzeczał zarzutom Generalnej Rady Lekarskiej, jakoby motywem jego działania było uzyskanie preparatu w celu podania sportowcowi, który przez terapię testosteronem poprawiłby wyniki sportowe. Pani O’Rourke powiedziała, że GRL nie ma żadnych dowodów od sportowca na to, że Freeman zamówił testosteron w zarzucanym mu celu.

Dziennikarze „The Times” informują jednak, że przedstawiciel Generalnej Rady Lekarskiej – Simon Jackson zamierza wykorzystać zeznania endokrynologa, które potwierdzą że rzekomy pacjent Freemana nie wykazywał żadnych medycznych potrzeb na przyjmowanie testosteronu. Pierwsze posiedzenie trybunału miało miejsce w lutym tego roku. Freeman nie mógł być wtedy obecny, a jego zespół prawny zapewnił odroczenie posiedzenia. Nowa data przesłuchania została wyznaczona na początku tego miesiąca, a cały proces ma potrwać do 20 grudnia.

Generalna Rada Lekarska to publiczny organ regulacyjny zajmujący się profesją medyczną w Wielkiej Brytanii, którego głównym obowiązkiem jest ochrona, promocja i utrzymanie zdrowia i bezpieczeństwa społeczeństwa. Jeśli Richard Freeman zostanie uznany za winnego, może zostać pozbawiony prawa do wykonywania zawodu, a cała sprawa może mieć poważne konsekwencje zarówno dla Teamu Ineos jak i Brytyjskiego Związku Kolarskiego, dla których Freeman pracował w latach 2009 – 2015.

Zgodnie z zasadami WADA stosowanie testosteronu jest zabronione zarówno podczas zawodów jak i poza nimi.