fot. La Vuelta / Sarah Meyssonner

Dla Primoza Roglica sezon 2019 był więcej niż udany. Nie dziwne więc, że Słoweniec zaczął już myśleć o przyszłym roku, kiedy to najprawdopodobniej wróci na trasę Tour de France.

Popularny Rogla, podobnie jak większość gwiazd światowego peletonu, brał ostatnio udział w Saitama Critterium. Słoweniec, spędzając w Japonii kilka dni, znalazł także czas na rozmowę z hiszpańskim dziennikiem Marca. W niej przyznał, że nie zapoznał się jeszcze na dobre z trasami najważniejszych wyścigów etapowych w kalendarzu, lecz jest już praktycznie zdecydowany na start w Tour de France.

Nadal nie znam swojego kalendarza i z pewnością omówimy go podczas jednego z nadchodzących zgrupowań w Alicante bądź Gironie. Wiem, że Giro i Tour zostały już zaprezentowane, lecz póki co nie miałem jeszcze czasu wielce zagłębiać się w trasy obu wyścigów. Mimo to wiem, że bliżej mi do Tour de France. Oczywiście zabraknie tam nieco kilometrów jazdy na czas, ale etap na La Planche des Belles Filles jest jednym z najlepszych możliwych rozwiązań

– powiedział Roglic.

Jak wiadomo, w sezonie 2020 w ekipie Jumbo – Visma będzie aż trzech liderów, którzy mogą liczyć się w walce o najwyższe miejsca w klasyfikacji generalnej poszczególnych wyścigów etapowych. Oprócz Roglica swoje ambicje mieć będą także Tom Dumoulin i Steven Kruijswijk.