Angel Madrazo zostaje w Burgos BH. Zwycięzca piątego etapu tegorocznej Vuelty pozostanie w hiszpańskiej ekipie przynajmniej do 2021 roku.
Pochodzący ze stolicy Kantabrii zawodnik przyszedł do drużyny w fioletowych strojach dopiero w tym roku, lecz dzięki swoim świetnym występom w tym sezonie, stał się jej najbardziej rozpoznawalnym kolarzem.
31-latek dość rzadko był liderem swojej grupy, a w pierwszej dziesiątce wyścigu zameldował się tylko raz, w Trofeu Joaquim Agostinho, gdy zajął szóste miejsce. Za to bardzo często pokazywał się w ucieczkach. Wielokrotnie można było widzieć go przed główną grupą podczas takich zawodów jak Boucles de la Mayenne, Vuelta a Murcia, czy przede wszystkim Vuelta a Espana.
To właśnie podczas tego ostatniego wyścigu skradł serca kibiców. Przez całe czternaście dni nosił koszulkę najlepszego górala, a na piątym etapie okazał się najlepszy, mimo że długo wyglądał na zdecydowanie najsłabszego z trójki uciekających.
Kolarskim fanom przypadła do gustu waleczność Hiszpana, więc pewnie wielu z przyjemnością przyjęłoby informację o jego powrocie do World Touru (w latach 2009-2013 był kolarzem Movistaru), jednak on sam nie miał najmniejszej ochoty ruszać się ze swojej aktualnej ekipy.
– Wprawdzie miałem kilka ciekawych ofert, tyle że jestem typem człowieka, który przy wyborze zespołu kieruje się sercem. Tu, w Burgos mam świetne relacje z naszym dyrektorem generalnym – Julio Andresem Izquierdo, kolegami z zespołu i całym sztabem trenerskim. Jesteśmy jedną wielką rodziną, więc naprawdę nie widziałem powodu by stąd odchodzić. Chcę w dalszym ciągu udowadniać, że wiara, którą pokłada we mnie ekipa nie jest bezpodstawna. Wiem, że w dalszym ciągu chcę dawać jej wszystko co we mnie najlepsze
– mówił Hiszpan oficjalnej stronie swojej grupy.
Oczywiście przedłużenie przez niego umowy wcale nie oznacza, że zespół z północnej Hiszpanii skompletował swój skład na przyszły sezon. Wręcz przeciwnie – po sezonie odejdzie z niej kilku zawodników, a na razie ogłoszono jedynie dwa transfery przychodzące – Isaaca Cantona i Carlosa Canala. Dlatego można się spodziewać, że w najbliższym czasie usłyszymy o jej kolejnych ruchach,









