Przyzwyczailiśmy się już do sukcesów Kolumbijczyków i Ekwadorczyków, ale kolarstwo powoli zaczyna popularyzować się także w innych krajach regionu Ameryki Łacińskiej. Sergio Chumil wykonał krok do popularyzacji tego sportu w Gwatemali.
Nie często zdarza nam się oglądać sukcesy kolarzy z Gwatemali w Europie, dlatego zwycięstwo Sergio Chumila na królewskim etapie wyścigu O Gran Camiño na pewno pozostanie w naszej pamięci na długo, szczególnie jeśli kariera 24-latka z ekipy Burgos Burpellet nabierze rozpędu.
Gwatemalczyk był jedynym kolarzem, który na 4 etapie był w stanie utrzymać tempo Dereka Gee na finałowym podjeździe pod O Cebreiro. Chumil wykorzystał fakt, że Kanadyjczykowi zależało przede wszystkim na powiększaniu przewagi w klasyfikacji generalnej i jechał schowany za plecami rywala. Na ostatnich metrach ograł lidera Israel-Premier Tech, osiągając największy sukces w dotychczasowej karierze.
– To była historyczna wygrana dla mnie, dla mojej rodziny, ekipy oraz kraju. To coś niesamowitego
– powiedział Gwatemalczyk w rozmowie z Naszosie.pl po zakończeniu wyścigu w Santiago de Compostela.
Chumil jest aktualnym mistrzem Gwatemali w kolarstwie szosowym. Kiedy myślimy o kolarzach z Ameryki Łacińskiej w pierwszej kolejności przychodzą nam do głowy Kolumbijczycy i Ekwadroczycy, bo w ich krajach kolarstwo ma już ugruntowaną tradycję. Gwatemala wydaje się wciąż egzotycznym miejscem na mapie kolarskiego świata.
– Kolarstwo stopniowo rozwija się w Gwatemali. Zawodnikom jeszcze brakuje trochę wiary w siebie, która jest potrzebna do tego, żeby wejść na wyższy poziom, ale takie sukcesy jak ten mój na pewno w tym pomagają
– zauważa Sergio Chumil.
24-latek chciałby w przyszłości nawiązać do sukcesów kolarzy ze swojej części świata.
– Głównym celem przede wszystkim jest zdobycie kontraktu w ekipie World-Tour i udział w jednym z wielkich tourów. Chciałbym powalczyć o zwycięstwa etapowe, tak jak udawało się to już innym kolarzom z Ameryki Łacińskiej.
Dodajmy jeszcze, że w ekipie Burgos Burpellet podczas tegorocznej edycji O Gran Camiño mogliśmy oglądać także Urugwajczyka Erica Antonio Fagundeza, który zajął wysokie 5. miejsce w klasyfikacji generalnej. Chumil uplasował się w “generalce” tuż za swoim kolegą z ekipy. W głównej mierze dzięki ich wynikom hiszpański zespół wygrał klasyfikację drużynową etapówki rozgrywanej w Galicji.
Z Santiago de Compostela Krzysztof Londzin









