fot. Caja Rural - Seguros RGA

Organizatorzy Giro d’Italia planują wykonać nieoczekiwany ruch i zaprosić jedną z hiszpańskich drużyn drugiej dywizji na nadchodzącą edycję wyścigu w 2026 roku. Pierwotnie zagwarantowane miejsce w peletonie miała francuska ekipa Cofidis, jednak zrezygnowała ona z udziału.

Sytuacja ta może rozwiązać coroczny dylemat towarzyszący Vuelta a España, gdzie o dwa wolne miejsca walczą zazwyczaj cztery rodzime ekipy. Od lat stosowano tam system rotacyjny, jednak w sezonie 2026 sprawa skomplikowała się przez przepisy UCI. Zespół Euskaltel-Euskadi, który powinien być pewniakiem do startu, nie zajął miejsca w czołowej trzydziestce rankingu, co odebrało mu prawo do ubiegania się o dziką kartę. Jednocześnie Vuelta liczy na start ekip Tudor Pro Cycling Team oraz Pinarello-Q36.5 Pro Cycling Team, co pozostawia organizatorów z trudnym wyborem między trzema hiszpańskimi drużynami.

Plan zakłada, że Giro d’Italia przejmie jedną z tych ekip, zwalniając tym samym miejsce na liście startowej Vuelty. Organizatorzy włoskiego touru mają już być w kontakcie z Burgos Burpellet BH oraz Caja Rural-Seguros RGA. Za kulisami trwają intensywne prace, by porozumienie doszło do skutku, co pozwoliłoby wszystkim zainteresowanym stronom na start w Wielkim Tourze.

To doskonałe rozwiązanie, ale decyzja należy do zespołów. Giro to ogromne wyzwanie sportowe, jednak dla drużyn tej klasy kluczowe są interesy sponsorów, które zazwyczaj koncentrują się na ich rodzimym rynku. Mimo to, obie ekipy poczyniły już pewne kroki w stronę włoskiego rynku, Caja Rural ma w składzie Stefano Oldaniego, a Burgos podpisało kontrakt z Lorenzo Quartuccim

– wskazują eksperci zbliżeni do rozmów.

Na dany moment Caja Rural-Seguros RGA wydaje się być faworytem organizatorów Giro. Jeśli plan się powiedzie, otworzy to również nowe możliwości dla innych ekip Pro Team w Europie. Gdy hiszpańskie drużyny zostaną rozdzielone między Giro a Vueltę, a francuskie TotalEnergies tradycyjnie otrzyma zaproszenie na Tour de France, znacząco wzrosną szanse zespołu Unibet Rose Rockets na debiut w jednym z największych wyścigów świata.

Poprzedni artykułKontynentalna ekipa Illes Balears Arabay znika z peletonu
Następny artykułJay Vine: „To niesamowite uczucie wygrać na tak trudnym etapie”
Dawid Jodłowski
Pasjonat kolarstwa i wielu innych sportów takich jak koszykówka czy piłka nożna. W wolnym czasie uwielbia podróżować. Na co dzień student Uniwersytetu Jagiellońskiego.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze