© Bryn Lennon / Getty Images / Katusha - Alpecin

Delko Marseille oraz UHC Cycling wzmacniają się przed kolejnym sezonem. Obie ogłosiły podpisanie kontraktów z zawodnikami jeżdżącymi obecnie w World Tourze.

Jako pierwszy dobrą nowinę ogłosił zespół z Francji. Do Delko w przyszłym sezonie dołączy Jose Goncalves. Portugalczykowi po tym sezonie kończy się kontrakt z Katushą, której przyszłość od dłuższego czasu stoi pod dużym znakiem zapytania. Dlatego musiał rozglądać się za nowym zespołem – jak widać z pozytywnym skutkiem.

Postawił na zespół, który doskonale zna – w latach 2013-2014 reprezentował La Pomme Marseille – protoplastę Delko. W barwach tej ekipy wypromował się na tyle, że trafił do Caja Rural, z której po dwóch latach odszedł do Katushy. Teraz wraca na “stare śmieci”.

„Trzy lata w World Tourze to był naprawdę bardzo udany czas. Zaliczyłem kilka bardzo dobrych wyników i zdobyłem mnóstwo doświadczenia, dlatego jestem pewien, że dziś jestem mocniejszym zawodnikiem, niż wtedy gdy jeździłem w drugiej dywizji. Wprawdzie w tamtym roku zmagałem się z problemami zdrowotnymi, ale poradziłem sobie z nimi i wciąż mam wiele do zaoferowania. Cieszę się, że wracam do zespołu. Dziękuję szefom ekipy za okazane mi zaufanie.”

– mówił aktualny mistrz Portugalii w jeździe indywidualnej na czas.

Jeszcze ciekawiej zapowiada się transfer Nathana Browna. 28-latka, który ostatnie sześć lat spędził w World Tourze, w barwach amerykańskiej grupy startującej niegdyś jako Garmin, a dziś jako Education First. Niestety w tym czasie nie osiągnął wielkich wyników, a jego największe osiągnięcie to 4. miejsce na jednym z etapów Giro d’Italia i koszulka górala na dwóch etapach Tour de France 2017, co trzeba uznać za małe rozczarowanie, biorąc pod uwagę, że przychodził z prokontynentalnego Bontragera jako drugi zawodnik Liege-Bastogne-Liege.

Jednak z pewnością zebrał mnóstwo doświadczenia, a to jest dla UHC Cycling kluczowe. Po zakończeniu kariery przez doświadczonego Sveina Tufta ekipa poszukiwała kolarza, który mógłby podpowiedzieć coś młodym zawodnikom, a tych w drużynie nie brakuje. Jednak głównym celem Amerykanina jest odniesienie długo oczekiwanego pierwszego zwycięstwa.

„Moim głównym celem jest osiągnięcie w najbliższym sezonie jakiejś wygranej. Naprawdę dużo czasu minęło odkąd po raz ostatni podniosłem ręce w geście zwycięstwa. Jestem bardzo zmotywowany i widzę, że zmiana zespołu może mi tylko pomóc. Wydaje mi się, że będę miał tutaj możliwości, by w końcu wykorzystać w pełni swój potencjał.”

– mówił.

Czy krok w tył, który obaj zawodnicy właśnie wykonali, pomoże im w zrobieniu w najbliższej przyszłości dwóch kroków do przodu? Zobaczymy w przyszłym sezonie.