Życie Georga Preidlera coraz bardziej się komplikuje. Według informacji podawanych przez austriacką agencję prasową, były kolarz Groupama – FDJ jest podejrzewany o składanie fałszywych zeznań w sprawie operacji Aderlass.

Jak wszyscy doskonale pamiętają, w czasie trwania mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Seefeld, austriacka organizacja antydopingowa na dobre wzięła się za wyłapywanie sportowców zamieszanych w operację Aderlass, czyli jedno z największych dopingowych przedsięwzięć ostatnich lat. W aferę zamieszani byli m.in. niedoszły kolarz CCC Stefan Denifl oraz jeżdżący w barwach Groupama – FDJ Georg Preidler. Dla tego drugiego zabawa się jednak jeszcze nie skończyła.

Zgodnie z informacjami podawanymi przez austriacką agencję prasową, jeden z dawnych pomocników Thibaut Pinot i Toma Dumoulin jest podejrzewany o składanie fałszywych zeznań. Nikt nie ujawnia jednak szczegółów, o które zeznania dokładnie chodzi. Austriaka może jednak spotkać bardzo dotkliwa kara.

Jednocześnie, co chyba najważniejsze, sam zawodnik jest podejrzewany o ciągłe dokonywanie transfuzji krwi i pobieranie hormonu wzrostu od startu Giro d’Italia 2017, wygranego przez jego ówczesnego lidera, wspomnianego już Toma Dumoulin. Jak wiadomo, sam zawodnik od początku śledztwa wspominał, iż jego dopingowa przeszłość to zaledwie jednorazowy wybryk.

Nie wiadomo kiedy w śledztwie pojawią się nowe szczegóły i kiedy Preidler może odpowiedzieć za składanie fałszywych zeznań. Co ciekawe, w przypadku udowodnienia zawodnikowi stosowania dopingu podczas Giro d’Italia 2017, ukarać go chce także zespół Sunweb.