fot. Warszawski Klub Kolarski

W niedzielę, 15 września we Włoszech rozegrany został klasyk Trofeo Buffoni. Jednym z czwórki Polaków startujących w wyścigu był mistrz Polski juniorów w jeździe na czas, Dominik Górak.

Trasa z Forte dei Marmi do Montignoso liczyła ponad 135 kilometrów. Do pokonania sześciokrotnie był podjazd na Fortezza. Meta także była zlokalizowana na krótkim wzniesieniu. Sprawiało to, że w drugiej części trasy wyścig był bardzo trudny. Dominik Górak dodatkowo musiał mierzyć się z dużym pechem.

Na starcie Trofeo Buffoni zostałem ustawiony, dzięki zdobytemu
tytułowi mistrza Polski w jeździe indywidualnej na czas, z przodu
razem z mistrzami Europy oraz innych krajów. Fajne uczucie. Plan na
wyścig był taki, żeby oszczędzić jak najwięcej sił na pierwszym
60 kilometrowym odcinku, i oszczędzać siły do przedostatniego
podjazdu, gdzie jak sprawdziłem, historycznie decydowały się losy
wyścigu. Na płaskim odcinku tempo było raczej spokojne. Niestety,
wplątałem się tam w jedyną kraksę, przez którą resztę wyścigu
musiałem pokonać na rozcentrowanych kołach.

Po 60 km wjechaliśmy na
pierwszy z sześciu podjazdów. Tam peleton wreszcie trochę
przyspieszył i na szczyt udało mi się wjechać na wysokiej pozycji.
Po kolejnych podjazdach coraz więcej osób nie wytrzymywało tempa i
grupa powoli robiła się coraz mniejsza, a na szczyt przedostatniego
podjazdu wjechałem już z ok.15-20 osobowa grupą. Niestety na
zjeździe, chyba przez uszkodzone koła, podcięło mnie i wylądowałem
na asfalcie. Niewykluczone, też że inny zawodnik z tyłu liznął mi
koło w zakręcie. W każdym razie nie do końca jestem pewien, dlaczego
się wywróciłem. Pierwsze o czym wtedy pomyślałem, to żeby nie
zaliczyć poważniejszych szlifów przed zbliżającymi się
Mistrzostwami Świata. Na szczęście raczej się to udało.

Na kraksie
straciłem około minuty i kontakt z pierwszą grupą. Reszta wyścigu to
pogoń za jakąś większą grupą. Wyścig ostatecznie ukończyłem na
36. miejscu. Nie jest to pozycja, która mnie satysfakcjonuje, ale
zważywszy na okoliczności nie było bardzo źle, a dodatkowo był to
wartościowy trening przed MŚ

– podsumował polski kolarz start w tym wyścigu.

Górak zajął 36. miejsce ze stratą 31 sekund do zwycięzcy, Gianmarco Garofoliego. Mistrz Włoch juniorów wyprzedził o 2 sekundy swoich rodaków Elię Alessio i Alessandro Verre. Kacper Smreczek, Jakub Musialik i Konrad Czabok nie ukończyli wyścigu.