Od przyszłego sezonu Neilson Powless będzie reprezentował barwy Education First. 23-latek podpisał z amerykańską grupą dwuletni kontrakt.

To było do przewidzenia. W przyszłym sezonie do Jumbo-Visma – jego dotychczasowego zespołu dołączą świetnie radzący sobie w górach Tobias Foss- zwycięzca Tour de l’Avenir i przede wszystkim Tom Dumoulin, a w składzie na przyszły rok są już George Bennett, Steven Kruijswijk i Primoż Roglic. To oznaczało, że z Jumbo po prostu musi odejść jakiś dobry góral. Padło akurat na niego.

Zresztą Amerykanin wcale nie wygląda, jakby żałował odejścia z holenderskiej grupy.

Jestem bardzo zadowolony z przejścia do EF. Z tego co słyszałem moja nowa grupa jest świetnie zarządzana. Podobają mi się reprezentowane przez nią wartości – podróżowanie po świecie, zbieranie nowych doświadczeń i nauka. Ważne jest też to, że jest zespół z mojego kraju. Wydaje mi się, że dzięki temu będę czuł się tam jak w domu. Spotkam tam kilka znajomych twarzy- m.in. Seana Bennetta, z którym ścigałem się przez jakiś czas w Europie

– mówił chwilę po podpisaniu umowy stronie internetowej nowego zespołu.

Powless może być bardzo przydatny jako pomocnik Rigoberto Urana na Wielkich Tourach. Udowadnia to nie tylko teraz, w trakcie Vuelty, gdzie jest ważnym pomocnikiem Roglicia, ale w ogóle podczas całego sezonu. Występował w tej roli w każdym wyścigu w którym brał udział, z wyjątkiem lutowego Algarve, gdzie zajął przyzwoite siódme miejsce. Teraz być może będzie miał nieco więcej szans, by powalczyć na własny rachunek.

Neilson ma wiele zalet. Świetnie radzi sobie z jazdą indywidualną na czas, a także w wyścigach wieloetapowych – nie tylko tych krótszych, ale także w nieco dłuższych. Coraz lepiej radzi sobie w górach i wydaje mi się, że już teraz jest gotowy, by poradzić sobie z rolą lidera w wyścigach tygodniowych. Razem z Danielem Martinezem i Sergio Higuitą jest największą nadzieją naszej ekipy na osiąganie sukcesów w nieco dalszej przyszłości

– zapewnia Jonathan Vaughters- dyrektor generalny ekipy.