Wszystko wskazuje na to, że najechanie na drogowy odblask było przyczyną wypadku belgijskiego kolarza Bjorga Lambrechta, który zginął na początku sierpnia podczas Tour de Pologne – tak wynika z ustaleń prowadzonego w Rybniku śledztwa.

Swoje ustalenia rybniccy prokuratorzy opierają na zeznaniach kolarzy, którzy jechali wraz z Belgiem i widzieli wypadek. Są one zbieżne w oględzinami miejsca wypadku.

22-letni Bjorg Lambrecht zmarł 5 sierpnia po wypadku, do którego doszło w miejscowości Bełk w powiecie rybnickim, w pierwszej części etapu z Chorzowa do Zabrza. Zawodnik ekipy Lotto Fix All uderzył w betonowy przepust na drodze i na miejscu był reanimowany, a następnie przewieziony do szpitala w Rybniku, gdzie zmarł na stole operacyjnym.

Jak wcześniej przekazała prokuratura, w ramach postępowania krótko po wypadku przesłuchano m.in. kilku kolarzy, wytypowanych przez organizatora – to zawodnicy jadący w pobliżu Lambrechta. Śledczy dotychczas nie informowali o treści złożonych przez nich zeznań. Zdecydowali się na to dopiero we wtorek. O tym, co przekazali kolarze prokuraturze poinformowało jako pierwsze radio RMF.

Zastępca prokuratora rejonowego w Rybniku Malwina Pawela-Szendzielorz powiedziała we wtorek, że dwaj kolarze, jadący za Belgiem, złożyli zeznania, które mają kluczowe znaczenie w śledztwie.

Widzieli, jak Bjorg Lambrecht najechał na odblask, tracąc panowanie nad rowerem. Skręcił w prawo, po chwili gwałtownie w lewo, zjechał z trasy, po czym uderzył w przepust

– powiedziała prokurator.

Jak dodała, zeznania te pokrywają się z oględzinami na miejscu wypadku. Na nawierzchni drogi, przy której doszło do tragedii są zamocowane odblaski wielkości 10 na 10 cm, wystające 1,8 cm ponad asfalt.

To smutna konstatacja, że odblaski, które mają poprawiać bezpieczeństwo na drodze, stały się przyczyną takiej tragedii

– powiedziała prok. Pawela-Szendzielorz.

Wszystko wskazuje na to, że prokuratura umorzy śledztwo, które jest prowadzone pod kątem spowodowania wypadku w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Nie nastąpi to jednak szybko. Śledczy zamierzają jeszcze przesłuchać m.in. organizatora wyścigu Czesława Langa oraz skorzystać z międzynarodowej pomocy prawnej, by przesłuchać innych świadków. Wciąż nie mają też pełnych wyników badania krwi zmarłego kolarza.

Przeprowadzona po wypadku sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci Lambrechta był uraz wielonarządowy, w szczególności uraz jamy brzusznej.

Źródło: PAP