Foto: Team Sunweb

Także klasyki co jakiś czas muszą zmienić swoją trasę. Tak też stało się z tegorocznym Tre Valli Varesine, które zostało nieco utrudnione.

Tre Valli Varesine to jeden z wyścigów zamykających kolarski sezon. Co roku na jego starcie pojawia się cała masa bardzo solidnych kolarzy, którzy do samego końca walczą o najwyższe cele. W tym roku na ostatnich kilometrach nieco łatwiej będą mieć co lepsi górale, dla których przygotowano trudniejszą wersję trasy. Przejdźmy jednak do szczegółów.

W porównaniu z ubiegłym rokiem, pierwsze 81,5 kilometra będzie dokładnie identyczne. Tym samym do wjazdu na rundę pokonywaną w sezonie 2019 siedem razy wyścig będzie wyglądał bliźniaczo. Później jednak zmieni się całkiem sporo. Na pięciu rundach co prawda będą obecne doskonale wszystkim znane podjazdy pod Morosolo i Casgiago, lecz na ostatnich dwóch sytuacja mocno się utrudni. Wszystko przez wspinaczkę pod Bobbiate, która usytuowana zostanie jeszcze bliżej mety i zostanie pokonana dwukrotnie.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku najlepszy na trasie Tre Valli Varesine był Toms Skujins, który pokonał Thibaut Pinot i nie jeżdżącego już Petera Kennaugh.