fot. Photo News

Po sukcesie w mistrzostwach Europy, kibice z chęcią zobaczyliby Elię Vivianiego na trasie wrześniowych mistrzostw świata. Włoch jednak nie ma zamiaru pojawiać się w Yorkshire.

Zeszłotygodniowe mistrzostwa Europy w Alkmaar przyniosły nam więcej emocji niż wszyscy się spodziewali. W szczególności wyścig elity mężczyzn można uznać za bardzo interesujący. Ostatecznie najlepszy okazał się w nim Elia Viviani, który zdołał pokonać w końcówce Yvesa Lampaerta i Pascala Ackermanna. Mimo takiego sukcesu, Włoch nie myśli jednak o starcie w mistrzostwach globu.

Nie jestem żadnym supermanem. Może nawet w głowie pojawił mi się taki pomysł, ale muszę mierzyć siły na zamiary. Głupotą byłoby zakładanie, że w Yorkshire będę miał jakiekolwiek szanse na zwycięstwo. Skupiam się więc na startach w Hamburgu i Plouay, gdzie jeszcze może uda mi się coś wywalczyć

– powiedział Włoch.

Jak wiadomo, trasa czempionatu w Yorkshire będzie dużo lepiej odpowiadać zawodnikom cechującym się przede wszystkim dynamiką i umiejętnościami jazdy w pagórkowatym terenie. Tym samym Viviani „z urzędu” straciłby status faworyta.

Poprzedni artykułBinckBank Tour 2019: Bennett o włos przed Groenewegenem
Następny artykułVuelta a Burgos 2019: Jon Aberasturi daje radość Hiszpanom
Dawid Gruntkowski
Dziennikarz z wykształcenia i pasji. Oprócz kolarstwa kocha żużel, o którym pisze na portalu speedwaynews.pl. W wolnych chwilach bawi się w tłumacza, amatorsko jeździ i do późnych godzin nocnych gra półzawodowo w CS:GO.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze