fot. Team INEOS

Sędziowie zdecydowali o wykluczeniu z wyścigu Tour de France Tony’ego Martina (Jumbo-Visma) oraz Luke’a Rowe’a (Team INEOS) za przepychanki podczas siedemnastego etapu do Gap.

Kamery telewizyjne zarejestrowały, jak podczas ostatnich kilometrów siedemnastego etapu wyścigu Tour de France z metą w Gap, kolarz drużyny Jumbo-Visma Tony Martin spycha z drogi Luke’a Rowe’a, omal nie powodując jego wypadku. Chwilę później Rowe uderza dłonią niemieckiego kolarza. Wszystko widać na poniższym nagraniu video w zwolnionym tempie.

Zarówno Martin, jak i Rowe są bardzo ważnymi ogniwami swoich drużyn, które walczą o najwyższe lokaty w klasyfikacji generalnej. Geraint Thomas jest obecnie drugi, a Steven Kruijswijk trzeci.

Do momentu publikacji tego newsa, Tony Martin nie wypowiedział się na temat zaistniałej sytuacji, ale zrobił to za to Walijczyk:

– To jest największe sportowe wydarzenie na świecie i czuję, że zawiodłem moich kolegów z drużyny, którzy są w świetnej formie. Ale także zawiodłem samego siebie. Jestem trochę zszokowany. Według mnie to bardzo ostra kara, ale muszę z nią żyć i trzymać głowę uniesioną

– powiedział Rowe.

Cały incydent widział lider wyścigu Julian Alaphilippe (Deceuninck-Quick Step), który nie krył rozczarowania takim zachowaniem swoich rywali.

– Na tym etapie w peletonie panowało duże napięcie. Każdy chciał zająć dobrą pozycję i zobaczyłem to, czego nie chciałem zobaczyć. Niektórzy kolarze byli za bardzo zdenerwowani. Być może przestraszyli się, że będę próbował atakować, dlatego próbowałem ich uspokoić. Powiedziałem im, żeby nie podejmowali ryzyka, ponieważ kolarze w ucieczce nam nie zagrażają, a ja nie zamierzam odjeżdżać

– powiedział Julian Alaphilippe.

Poza dyskwalifikacją z wyścigu na obu kolarzy nałożono karę tysiąca franków szwajcarskich i odjęto im po pięćdziesiąt punktów UCI.

Zarówno drużyna INEOS, jak i Jumbo-Visma odwołały się od tej decyzji sędziów. Apelacja ta jest obecnie rozpatrywana, a decyzję poznamy jutro, czyli w czwartek do godziny 11:00.