Foto: ASO/ Pauline Ballet

Simon Yates (Mitchelton-Scott) w pięknym stylu wygrał dwunasty etap Tour de France. Brytyjczyk na mecie nie ukrywał, że spełniło się jego marzenie.

Simon Yates do tej pory miał trzy triumfy etapowe Giro d’Italia oraz dwa z Vuelta a Espana. Tym samym do swoistej “korony” brakowało mu skalpu z “Wielkiej Pętli”. Dziś zawodnik Mitchelton-Scott zdołał skompletować hattrick.

Ten triumf sprawił, że mogę być z siebie naprawdę dumny. Przyjechałem pomagać Adamowi w generalce, ale dziś nadarzyła się okazja do ataku. Wygranie etapów na każdym z trzech wielkich tourów jest wspaniałym uczuciem. 

Nie byłem pewny jak szybcy są moi konkurenci. Jednak dyrektor sportowy radził mi, abym w ostatni zakręt wszedł jako pierwszy. Skorzystałem z tej uwagi i mogłem cieszyć się ze zwycięstwa. Jesteśmy szczęśliwi jako ekipa, bo wcześniej przecież etap wygrał Daryl Impey

– powiedział na mecie uradowany Simon Yates.