fot Lotto Soudal

Caleb Ewan na długo zapamięta 11. etap Tour de France z metą w Tuluzie. Sprinter Lotto Soudal nieznacznie wyprzedził Dylana Groenewegena i sięgnął po pierwsze zwycięstwo na Wielkiej Pętli.

Australijczyk jedzie swój pierwszy wyścig Tour de France w karierze. Na 7. etapie z metą w Chalon-sur-Saone Ewan był blisko odniesienia zwycięstwa, ale nieznacznie przegrał z Dylanem Groenewegenem. Na ulicach Tuluzy zrewanżował się holenderskiemu sprinterowi.

Nie mogę w to uwierzyć. Byłem blisko podczas czterech poprzednich sprintów. Jednak mój zespół nigdy nie przestał we mnie wierzyć i ja nie przestałem wierzyć w zespół. Wiedziałem, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, to mogę być najszybszy. Na 10 kilometrów przed metą Jasper [De Buyst] zaliczył upadek. Jechałem z tyłu peletonu, ale Roger [Kluge] wrócił po mnie i doprowadził mnie na koło Dylana Groenewegena. Na szczęście miałem dobre nogi na finiszu. Moje marzenie z dzieciństwo się spełniło. Kiedy byłem dzieckiem, chciałem wygrać w tym wyścigu. W Australii Tour de France jest czymś odległym i oglądanym w telewizji. To fantastyczne

– powiedział Caleb Ewan po zakończeniu etapu.