fot. Lotto Soudal

Thomas de Gendt od lat jest znany z takich akcji, jaką zaprezentował dzisiaj na 8. etapie Tour de France. Belg samotnie zaatakował z ucieczki i sięgnął po zwycięstwo.

W ucieczce dnia oprócz kolarza Lotto Soudal znaleźli się: Alessandro de Marchi, Ben King i Niki Terpstra. Ich przewaga wynosiła 5 minut, ale nie zostali całkowicie odpuszczeni przez peleton.

Przyspieszyliśmy trzy podjazdy przed końcem. Wtedy King i Terpsta odpadli. Potem pojechaliśmy mocno aż do ostatniego wzniesienia. Peleton się zbliżał, więc musiałem pojechać na solo. Miałem dobry dzień i wierzyłem w zwycięstwo. Misja Osiągnięta. Dogadaliśmy się w sprawie górskich premii, które wygrałem. Podjazdy nie były dla mnie za trudne. Kiedy masz dobre nogi, to wszystko układa się zgodnie z planem

– powiedział Thomas de Gendt po odniesieniu zwycięstwa etapowego.

To już 15. zwycięstwo Belga w karierze, a drugie na Tour de France. Trzy lata temu, również po samotnej akcji, wygrał na skróconym podjeździe pod Mont Ventoux.