Le Tour

Trzeci etap Tour de France nie okazał się szczęśliwy dla Mike’a Teunissena. Były już lider Wielkiej Pętli nie wytrzymał tempa faworytów i nieco przedwcześnie musiał pożegnać się z żółtą koszulką.

Trzeci etap Grande Boucle kończący się w Epernay miał być kolejnym, który pozwoli Mike’owi Teunissenowi udowodnić swoją wartość. Holender nie zdołał jednak wytrzymać piekielnie wysokiego tempa, które bardzo mocno rozerwało stawkę. Ostatecznie kolarz Jumbo – Visma dojechał do mety ze stratą ponad 4 minut do Juliana Alaphilippe, co było jednoznaczne z oddaniem koszulki lidera.

W pewnym momencie rzeczywistość cię uderza i zaczynasz rozumieć, że będzie bardzo ciężko utrzymać koszulkę lidera. Na mecie oczywiście czujesz rozczarowanie. Nie sądzę, że jeszcze kiedyś uda mi się założyć żółty trykot, dlatego też smutno mi, że nie udało mi się go zatrzymać nieco dłużej. Nikt jednak nie odbierze mi dwóch dni w maillot jaune. Marzenie się spełniło

– powiedział Teunissen.

Od dziś Holender wróci do pomocy Dylanowi Groenewegenowi, który będzie miał co najmniej kilka szans na wygranie etapu.